Przygotuj się na szaloną zabawę w grze Noob vs Guys, gdzie zderzają się ze sobą twoje umiejętności gamingowe i śmieszne sytuacje, które sprawią, że z pewnością wybuchniesz śmiechem! W tej rywalizacyjnej platformówce wcielasz się w rolę nooba - czyli takiego gracza, który dopiero zaczyna swoją przygodę z grami. Z jednej strony stoisz ty, a z drugiej dziesiątki przeciwników gotowych na wszystko, by cię zdmuchnąć z planszy!
Już od pierwszych sekund gry czułem dreszczyk emocji, gdy zaczynałem rozumieć, że nie będzie łatwo. Każda plansza to prawdziwy rollercoaster. Różne przeszkody, pułapki, a także zabawne animacje sprawiają, że nawet najbardziej frustrujące momenty są po prostu... urocze. Na przykład, kiedy po raz dziesiąty wpadłem w dołek, na chwilę zastanawiałem się, czy przypadkiem nie powinienem zmienić profesji na... nie wiem, hodowcę kaktusów? W zasadzie, to przyjemnie wycisza.
Gra jest pełna trybów – od kooperacji, gdzie możesz zagrać z przyjaciółmi, po wyzwania PvP, które spodobają się każdemu fanowi rywalizacji. Czułem, że zdobijanie wyzwań z kumplami to najlepsza forma spędzania czasu. Zaczyna się od nieudanych prób przejścia przez poziom, aż po chwile triumfu, gdy w końcu udało nam się pokonać przeszkody – to daje takiego kopa, że aż chce się skakać ze szczęścia (i tak, niestety, też spadałem… niezbyt elegancko).
W pewnym momencie gra przypomniała mi o dawnych czasach, kiedy grałem w Mario z moim bratem. Chyba tak było? Zawsze dążyłem do wyższych wyników, ale czasem kończyło się na tym, że zjadłem wirtualną grzybkę, która... no, nie była zbyt pomocna. Noob vs Guys ma w sobie tę samą magię, tylko w nowej odsłonie i z lepszą grafiką. No i nie zapominajmy o dźwiękach, które są tak realistyczne, że czujesz, jakbyś stał na arenie pełnej śmiechu i krzyków.
Podsumowując, Noob vs Guys to gra, która łączy w sobie śmiech, rywalizację i mnóstwo zabawy. Każda chwila spędzona z tą grą sprawia, że chcesz wracać na plansze, nawet jeśli czasem kończysz z poczuciem, że nooby jednak to nie twoje szanowne imię. Ale kto by się tym przejmował? Przecież każdy z nas był kiedyś noobem!