Final Night: Zombie Street Fight to gra, która przeniesie Cię prosto w sam środek apokalipsy zombie, gdzie walka o przetrwanie toczy się na ulicach zrujnowanego miasta. Wyobraź sobie, że budzisz się w nocy, a za oknem nie słychać już śpiewu ptaków, a jedynie przerażające krzyki i pomruki nieumarłych... Tak, właśnie tak zaczyna się Twoja przygoda w tej do bólu intensywnej grze.
Rzucisz się w wir akcji, w której walka wręcz i bronią palną to Twoi najlepsi kumple. Możesz wybrać jednego z kilku unikalnych bohaterów, każdy z własnymi umiejętnościami i stylem walki. Przyznam, że niektóre skille są tak szalone, że aż chciałoby się je mieć w rzeczywistości... Kto nie chciałby strzelać z wyrzutni rakiet w zombie? Ale, szczerze mówiąc, mam wrażenie, że z moim pechem i umiejętnościami to bym raczej rozbił coś ważnego...
Jednym z największych atutów Final Night: Zombie Street Fight jest możliwość gry w trybie kooperacji z przyjaciółmi. Razem możecie zmierzyć się z hordami krwiożerczych potworów, a nawet stawić czoła bosom, którzy wyglądają tak, jakby dopiero co wyszli z horroru. Pamiętam, gdy pierwszy raz zagrałem z kumplami – śmiechu było co niemiara, a przy okazji zdarzyło się kilka nieprzyjemnych momentów, kiedy zbyt pewnie podszedłem do grupy zombie...
Co więcej, w grze poczujesz się jak w filmie akcji, a dźwięki otoczenia są tak realistyczne, że ani na chwilę nie zapomnisz o niebezpieczeństwie. W moim przypadku to było nieco przytłaczające, bo dźwięki były tak głośne, że miałem wrażenie, iż zaraz obudzę sąsiadów, wołając: Pomocy, zombie na moim balkonie!
Generalnie, Final Night: Zombie Street Fight to gra, która łączy intensywną akcję z emocjonującą fabułą. Z początku myślałem, że to kolejny tytuł, który szybko wyląduje w koszu, ale teraz uważam, że to jedna z najlepszych gier o zombie, w jakie grałem w ostatnim czasie. Może nie jest to Dark Souls, ale zapewniam, że emocji dostarczy Ci więcej niż niejedna gra AAA. Gotowy na to? Wskakuj do walki i nie daj się zjeść!