Ah, Super Mario 64 – klasyk, który sprawił, że niejedna konsola przeżyła swoisty renesans! Kiedy pierwszy raz uruchomiłem tę grę, czułem się jakbym wpadł do magicznego królestwa, gdzie grawitacja była jedynie sugestią, a przeskakiwanie przez kolorowe platformy to codzienność. W końcu to Mario, ten nasz ukochany hydraulik, który nie tylko naprawia rury, ale także ratował księżniczki i lokował się na szczycie listy ulubionych bohaterów z dzieciństwa!
Gra rozpoczyna się w zamku księżniczki Peach, który jest pięknie zaprojektowanym labiryntem pełnym niespodzianek. Już pierwsze spotkanie z Toade’em przypomniało mi, jak wielką radość sprawia odkrywanie sekretów. Szczerze mówiąc, nie pamiętam, kiedy ostatnio miałem tak wiele emocji na jednym ekranie. Dźwięki, które towarzyszą grze, są tak przyjemne, że czasem nawet odwracam wzrok od ekraniku, by po prostu cieszyć się melodią. Jest w tym coś magicznego...
Super Mario 64 to nie tylko platformówka. To prawdziwy test umiejętności, gdzie musisz przeskakiwać przez poziomy z taką precyzją, jakbyś grał w balet na żywo. Z początku myślałem, że to będzie łatwa sprawa, ale po kilku nieudanych skokach w przepaść zdałem sobie sprawę, że muszę się skupić. Wiesz, te momenty, gdy głowa ci się gotuje, a serce bije jak oszalałe? No właśnie!
W grze można zbierać gwiazdki (znajdźcie je!), które są niezbędne do przejścia do kolejnych światów. I powiem ci szczerze, że nigdy nie czułem takiego dreszczyku emocji, jak wtedy, gdy zdołałem zdobyć moją pierwszą gwiazdkę – prawdziwy moment triumfu! A kiedy zagrałem z przyjaciółmi, rywalizacja o to, kto zdobył więcej gwiazdek, była wręcz elektryzująca. Z jednej strony współpraca, z drugiej nieustanna chęć przegonienia kolegi. Klasyka!
Podsumowując, Super Mario 64 to nie tylko gra, to kawałek historii, który od lat zachwyca kolejne pokolenia. Mechanika skakania, zbierania i odkrywania to prawdziwa uczta dla każdego gracza. Generalnie, jeśli jeszcze nie doświadczyłeś tego cudeńka, to musisz to nadrobić. O ile dobrze pamiętam, to była to jedna z pierwszych gier, które pokazały, jak 3D może zmienić postrzeganie gier wideo. Gotowy na przygodę?