Było już wiele gier, które próbowały nas przestraszyć, ale Poppy Playtime to prawdziwy majstersztyk w tej dziedzinie. Wyobraź sobie, że wkraczasz do opuszczonej fabryki zabawek, gdzie dawno temu produkowano najwspanialsze, kolorowe grzechotki i pluszaki. Ale, szczerze mówiąc, fabryka ta jest teraz bardziej straszna niż Halloweenowy maraton filmowy. Dźwięki są tak realistyczne, że czułem dreszczyk emocji, gdy każdy krok wydawał się echem moich najgorszych koszmarów.
Pierwszy raz, gdy uruchomiłem tę grę, myślałem, że będę się tylko bawić. O, to tylko kolejna gra o potworkach, które straszą dzieci!, pomyślałem. Ale bardzo szybko odkryłem, że te zabawki mają bardziej mroczną naturę niż połówka gniotka na podłodze. Od samego początku czujesz ten niepokój, kiedy odkrywasz, że Poppy, główna postać, nie jest tylko uśmiechniętą lalką. Jej oczy przeszywają cię na wylot, co przypomina mi to uczucie, kiedy starasz się unikać kontaktu wzrokowego z kimś na imprezie, kto wydaje się jakkolwiek podejrzany.
Mechanika gry jest różnorodna i naprawdę wciągająca. Wykorzystując swoją GrabPack, musisz rozwiązywać zagadki i unikać potworów, które czyhają na twoje życie. Zaczynasz mieć wrażenie, że jesteś w labiryncie, gdzie każde drzwi prowadzą w nieznane. Czy wspomniałem o dźwiękach? Są tak intensywne, że czujesz ich wibracje w klatce piersiowej. Jakbyś był na koncercie ulubionego zespołu, ale zamiast zagrać, czekasz na... no cóż, na potwora.
Generalnie, Poppy Playtime to gra, która łączy w sobie elementy horroru, przygody i łamigłówek. Dobrze jest grać z kimś, bo wtedy można wymieniać się spostrzeżeniami i wspólnie przeżywać te przerażające momenty. Miałem świetną zabawę, grając z przyjaciółmi, ale zdarzały się też chwile, kiedy krzyczałem jak małe dziecko w wesołym miasteczku – nie polecam tego na wideo, chyba że chcesz zdobyć trochę śmiechu na TikToku!
Podsumowując, Poppy Playtime to coś więcej niż tylko gra. To emocjonalna podróż przez świat, w którym zabawki nie są tym, czym się wydają. Chcesz wiedzieć, co się wydarzy? Cóż, nie zdradzę ci wszystkiego. Ale pamiętaj, że w tej grze każdy zakręt może być ostatnim, a Poppy zawsze czeka na twoją reakcję... Tak, chyba miałem rację z tym koszmarnym snem. Ale kto wie, może to tylko kolejny dzień w fabryce zabawek?