3.327

Niekończący się tunel

3.67/5(ocen: 6)📅2020 Aug 08
Niekończący się tunel

Niekończący się tunel to gra, która przypomina nieco podróż do krainy snów, gdzie nie wiesz, co cię czeka za zakrętem. Wyobraź sobie, że wsiadasz do pociągu, który zamiast do celu, prowadzi cię w głąb niekończącego się tunelu – i to nie byle jakiego! Grafika jest minimalistyczna, ale wciągająca, przypominająca dzieła sztuki współczesnej, gdzie każdy element ma swoje znaczenie. Mówię ci, to uczucie, gdy przesuwasz się przez te kolorowe, pulsujące ściany, przypomina mi, jakbym biegał po korytarzach przedszkola z lampkami stroboskopowymi w tle!

W Niekończącym się tunelu wcielasz się w postać, która musi przejść przez różne poziomy pełne przeszkód i pułapek. Z początku myślałem, że to będzie kolejna nudna gra, w której tylko klikasz i biegasz, ale wow! Kiedy pierwszy raz wpadłem w wir dynamicznej akcji, czułem dreszczyk emocji, jakby ktoś na mnie krzyczał: Biegnij, bo cię złapie!

Mechanika gry jest prosta, ale wciągająca. Musisz unikać przeszkód i zbierać różne power-upy, które dodają ci szybkości lub ułatwiają przejście trudnych miejsc. Każdy poziom zaskakuje – raz mamy do czynienia z szalonymi wirującymi ostrzami, a innym razem ze ścianami, które wydają się żyć własnym życiem. O ile dobrze pamiętam, jeden z poziomów przypominał mi stare platformówki z lat 90., gdzie musiałeś skakać jak Mario na speedzie.

Gra oferuje również tryb kooperacji, gdzie można zmierzyć się z przyjaciółmi lokalnie. Wyobraź sobie, że siedzisz z kumplami, wszyscy krzyczą, a jeden z was zamiast przejść poziom, nagle wpada w pułapkę i... No cóż, była to zabawna chwila. Brawo, mistrzu! – krzyczałem, a oni tylko przewracali oczami. Zdecydowanie najlepszy moment wieczoru!

Generalnie, Niekończący się tunel to świetna gra na odstresowanie po ciężkim dniu. Idealna na szybkie sesje, gdy masz tylko kilka minut, ale jednocześnie wciągająca na tyle, że można spędzić przy niej długie godziny. Czasami zastanawiam się, czy zamieniłem swoją przestrzeń na biurko w prawdziwym życiu na nieskończony tunel… Ale to już inna historia!