Blob Giant 3D to gra, która z pewnością wciągnie cię jak najsłodszy cukierek w dzieciństwie. Wyobraź sobie świat, w którym jesteś gigantyczną, kolorową plamką, a twoim celem jest stawanie się jeszcze większą plamką. Blob to nie tylko kula, to twój sposób na dominację w tym wesołym, chaotycznym uniwersum! W tej grze będziesz zbierać różnorodne przedmioty, powiększając swoje rozmiary i umiejętności, co brzmi jak idealny plan na sobotnie popołudnie, prawda?
Na początku, gdy po raz pierwszy uruchomiłem Blob Giant 3D, miałem mieszane uczucia. Wydawało mi się, że to może być następna gra, w której spędzę więcej czasu przeglądając memy na Instagramie niż grając. A jednak, gdy zanurzyłem się w ten świat, zaskoczyły mnie tak proste, ale jednocześnie genialne mechaniki. Czułem dreszczyk ekscytacji, gdy moja postać nabierała objętości, a ja musiałem uciekać przed innymi graczami, którzy również pragnęli stać się największym blobem w grze.
Gra oferuje różne tryby, zarówno kooperacji, jak i rywalizacji. Możesz zaprosić znajomych, by wspólnie tłuc się w kolorowych plamkach, albo stanąć do walki w trybie PvP, gdzie tylko najsprytniejsze blobki mają szansę na zwycięstwo. Generalnie, to jak grać w Super Mario, ale zamiast grzybów i księżniczek, masz... no właśnie, plamy! I to w trzech wymiarach!
Od razu muszę przyznać, że dźwięki w grze były tak realistyczne, że czasami czułem się jakbym wpadł do wielkiego, lepkiego balonu, który pęka wokół mnie. A te kolory! W pewnym momencie myślałem, że nawet Picasso by się nie powstydził. No i ta rywalizacja! Zdarzyło mi się kilka razy, że myślałem, że jestem na szczycie świata, a w sekundę później – bum! Inny gracz zdmuchnął mnie jak świeczkę na torcie.
W zasadzie, Blob Giant 3D to gra, która idealnie wpisuje się w aktualne trendy meme'owe, a jednocześnie dostarcza ogromną dawkę rozrywki. Kiedy myślę o grach, które dają mi radość i trochę adrenaliny, ta tytuł zawsze pojawia się w mojej głowie. A wiesz co? Jak na razie, nigdzie nie widziałem czegoś równie oryginalnego…