Jeżeli myślisz, że koszykówka to tylko sport dla wysokich facetów w sportowych butach, to musisz zagrać w Basketball Hit! Ta gra to prawdziwa uczta dla miłośników zarówno tej dyscypliny, jak i casualowych gier mobilnych. Przypomnij sobie, jak w czasach dzieciństwa strzelałeś do kosza z odległości, marząc o tym, że kiedyś będziesz jak Michael Jordan. No, to teraz masz szansę, chociaż powiedzmy sobie szczerze, nie musisz sięgać po piłkę, wystarczy tylko palec!
W Basketball Hit wcielasz się w rolę koszykarza, który ma za zadanie zdobywać punkty, rzucając piłkę do kosza. Gra jest prosta, jak budowa cepa – wystarczy dotknąć ekranu, by wymierzyć kąt i siłę rzutu. I choć z początku wydaje się to banalne, to z każdym levelem robi się coraz trudniej. Możesz się poczuć jak bohater akcji, a nie tylko jak ktoś, kto przesadza z frytkami na boisku – bo na wyżej poziomach wyzwania rosną jak grzyby po deszczu!
Prawdziwą frajdą jest jednak rywalizacja z innymi graczami. Dzięki trybowi online możesz zmierzyć się z przyjaciółmi lub zupełnie obcymi ludźmi. Kiedy pierwszy raz uruchomiłem tę grę, nie mogłem się powstrzymać od śmiechu, gdy mój kolega z klasy, który uważał się za mistrza, nie trafił ani razu. A ja, po kilku próbach, nagle okazałem się mistrzem strzałów… Chyba tak było? Już nie pamiętam, bo emocje były ogromne!
Co więcej, Basketball Hit ma swoje unikalne funkcje, takie jak różnorodne piłki i boiska, które odblokowujesz w miarę postępów. A kiedy widzisz, jak twoja postać dunkuje w stylu LeBrona, czujesz się jak król boiska. Dźwięki są tak realistyczne, że praktycznie słyszysz ryk kibiców, a powietrze aż drży od emocji, gdy piłka ląduje w koszu!
Generalnie, Basketball Hit to gra, która potrafi wciągnąć na długie godziny. Choć czasem mam wrażenie, że moje umiejętności są porównywalne do tych, jakie miałbym w przedszkolu – serio, czy tylko ja tak mam? – to i tak wracam do niej z uśmiechem na twarzy. Jeżeli szukasz czegoś, co połączy przyjemność z rywalizacją i pozwoli Ci poczuć dreszczyk emocji, to nie czekaj! Graj, strzelaj, wygrywaj… a może czasem śmiej się z własnych porażek. Bo to też jest część zabawy!