Hit Cans 3D to gra, która wciąga jak kawa o poranku. Wyobraź sobie, że stoisz na pustyni wśród krążących piorunów niepokoju i nagle dostajesz w dłonie wirtualną broń z misją, by zestrzelić jak najwięcej puszek. Tak, dobrze słyszysz, to nie są puszki z napojami gazowanymi, a raczej te, które czekają na twoje celne oko i zręczne ręce! W Hit Cans 3D chodzi o precyzję i zabawę, a co najlepsze – możesz to robić zarówno sam, jak i w towarzystwie znajomych.
Kiedy pierwszy raz uruchomiłem tę grę, pomyślałem: No dobra, co to za bajer? Wrażenie początkowe? Na pewno pozytywne. Grafika jest kolorowa, trójwymiarowa i przypomina mi beztroskie czasy, gdy grałem w Counter-Strike na komputerze stacjonarnym, który ledwo ciągnął pięć klatek na sekundę. W tej grze poczujesz dreszczyk emocji, gdy każda zestrzelona puszka nagradza cię uczuciem zwycięstwa, które jest porównywalne z tym, gdy zdobywasz ostatnią pizzę na imprezie.
Jednakże, szczerze mówiąc, czasem można się po prostu zdenerwować. Czasami wydaje mi się, że te puszki mają własny rozum – skaczą, uciekają, a ja strzelam jakby przez mgłę. O ile dobrze pamiętam, trafiłem w jedną dopiero po piętnastu próbach. Może to ja jestem beznadziejny, a może to one mają jakieś nadprzyrodzone umiejętności? Chyba tak było.
W grze masz możliwość zabawy w trybie kooperacyjnym lub rywalizacyjnym, co sprawia, że jest idealna na spotkania z przyjaciółmi. Zasiadasz z nimi na kanapie, dzielicie się śmiechem, a każdy strzał staje się kolejnym powodem do radości lub lamentu. To trochę jak oglądanie Króla Lwa – zawsze są momenty wzruszeń i radości, a potem dostajesz cios w serce, gdy stracisz szansę na wygraną.
Generalnie, Hit Cans 3D to gra, która łączy w sobie prostotę i przyjemność. Idealna na krótkie przerwy w codziennym życiu, bo kto nie chciałby spędzić kilku chwil na strzelaniu do puszek, zwłaszcza gdy dzień był pełen wyzwań? Podsumowując, jeśli szukasz czegoś, co sprawi, że twój weekend nabierze kolorów, to zdecydowanie polecam! I pamiętaj, nie bądź jak ja – nie zapomnij o celowniku!