Warfare 1917 to gra, która przenosi nas w czasie do czasów I wojny światowej, i to w sposób, który sprawia, że czujesz się jakbyś był na pierwszej linii frontu – tylko bez ryzyka, że dostaniesz pociskiem w nogę. To strategiczna gra, która łączy w sobie elementy zarządzania i taktyki, co sprawia, że każda decyzja, nawet ta najdrobniejsza, może wpłynąć na przebieg bitwy.
W grze stajesz na czołowej pozycji po jednej ze stron konfliktu – możesz wybrać między Brytyjczykami a Niemcami. Każda z frakcji ma swoje unikalne jednostki, co dodaje smaku całej zabawie. Biorąc pod uwagę, że to wojna, nie ma czasu na omówienia, a musisz działać szybko i podejmować decyzje, które nie tylko mogą przynieść chwałę, ale i, no cóż... nieco zażenowania.
Kiedy pierwszy raz uruchomiłem tę grę, miałem lekki dreszczyk emocji. Grafika, choć nie powala na kolana, oddaje klimat tamtych czasów. Dźwięki strzałów były tak realistyczne, że przez chwilę myślałem, że z sąsiedniego pokoju ktoś strzela z wiatrówki. A każdy ruch jednostek przypominał taniec, tylko że zamiast eleganckich kroków, masz do czynienia z błotem i krwią.
Generalnie, gra oferuje kilka trybów, a jeden z nich pozwala na wspólną zabawę z przyjaciółmi, co jest świetną okazją do sprawdzenia, kto jest lepszym strategiem. A jeśli jesteś jak ja i masz z tym problemy, po prostu zrób to, co zawsze – obwiniaj swojego kolegę. Gra jest prosta w obsłudze, ale trudna do opanowania. Z początku myślałem, że to będzie spacer po parku, ale szybko przekonałem się, że to raczej bieg przez chaszcze pełne kolców.
Pewnie zastanawiasz się, czy warto poświęcać czas na Warfare 1917? Oczywiście! Z mojej perspektywy, to świetna gra dla tych, którzy lubią wyzwania i nie boją się rywalizować z innymi. A jeśli jesteś fanem gier historycznych, to tym bardziej nie możesz jej przegapić. Na koniec, pamiętaj tylko, żeby nie przesadzić z emocjami – w końcu to wirtualna wojna, a nie prawdziwe życie. Chyba tak było? No, ale kto wie...