Wyobraź sobie, że jesteś w latach 90., a w twojej głowie brzęczy melodia z popularnych kreskówek. To właśnie w takim klimacie przenosi nas Strzelanka wodna – gra, która jest jak letni dzień nad jeziorem: pełna radości, szaleństwa i, nie oszukujmy się, odrobiny bałaganu!
W tej grze wcielasz się w rolę jednego z kolorowych bohaterów, którzy muszą stawić czoła armii wrogów, aby uratować swoją ukochaną wyspę przed zatopieniem. Tak, dobrze czytasz! Twoim największym wrogiem jest nie tylko inny gracz, ale także potworne fale, które mogą cię zaskoczyć niczym mama, która nagle wchodzi do pokoju, gdy grasz w ulubioną grę. Czasami czujesz się jak ryba w wodzie, a czasami jak niezdarny pingwin na twardym lądzie.
Ale do rzeczy! Strzelanka wodna to nie tylko epicentrum wodnych batalii, to także festiwal umiejętności, strategii i… no cóż, skakania jak szalony. Możesz grać lokalnie ze znajomymi lub online, rywalizując z ludźmi z całego świata – to jak globalny zjazd nerdów, tylko że zamiast pizzy masz pistolet na wodę! Co więcej, w zależności od wybranego trybu, możesz zagrać w drużynie aż z 8 osobami. Tak, maksymalnie 8! Co prawda nie wiem, jak tyle osób zmieści się w jednym pokoju, ale to już inna historia.
Gdy pierwszy raz uruchomiłem tę grę, myślałem, że wpadnę w wir nostalgii. I wiecie co? Tak się stało! Po chwili czułem dreszczyk emocji, gdy wpadłem w wir strzelania wodnymi pociskami. Dźwięki były tak realistyczne, że miałem wrażenie, że właśnie ktoś oblał mnie wodą w prawdziwym życiu – a może to tylko mój brat? Kto wie!
Generalnie, gra ma swoje wady. Czasem zdarza się, że grafika przypomina mi te pierwsze animacje, które oglądałem na VHSie. Ale z drugiej strony… W końcu chodzi o zabawę, a nie o nagrody w postaci nagród Nobla, prawda? I chyba tak było? Ostatecznie, Strzelanka wodna to doskonała propozycja dla tych, którzy chcą się pośmiać, zrelaksować i poczuć się jak dziecko z tubką szamponu w ręku.
Podsumowując, jeśli szukasz gry, która połączy w sobie elementy rywalizacji, humoru i niezapomnianych chwil z przyjaciółmi – ta strzelanka jest strzałem w dziesiątkę. Gotowy na to? Przygotuj się na wodne szaleństwo i… nie zapomnij ręcznika!