Crowd City to gra, która niewątpliwie przyciąga wzrok swoją prostą, a zarazem wciągającą mechaniką. Wyobraź sobie, że jesteś liderem tłumu – tak, to nie żart! Twoim zadaniem jest zbieranie ludzi na ulicach wirtualnego miasta, a im większy tłum, tym większa satysfakcja, a także szansa na pokonanie innych graczy. To jak zabawa w berka, tylko z większą ilością ludzi i mniej kontuzji (no, przynajmniej w teorii!).
Kiedy pierwszy raz uruchomiłem tę grę, czułem się jak w połączeniu Battle Royale z SimCity. Na początku byłem trochę zagubiony, ale z każdą chwilą wciągałem się coraz bardziej. Chyba tak było? W każdym razie, wciągające dźwięki i kolorowa grafika sprawiły, że moje palce ślizgały się po ekranie, jak po świeżym maśle! No i to uczucie, gdy zbiera się pierwszy członek tłumu – jak odblokowanie postaci w RPG, tylko tu nie ma żadnych leveli, a tylko… no, ludzie!
Gra oferuje tryb online, więc możesz rywalizować z innymi graczami z całego świata. Niekiedy czułem dreszczyk emocji, gdy widziałem, jak w moim kierunku pędzi wielka grupa, ale spokojnie - to ja jestem królem tej ulicy! Przynajmniej tak mi się wydawało, aż do momentu, kiedy mój cudowny tłum został zdmuchnięty przez znacznie większą ekipę. Tak, zdecydowanie czułem się, jak w filmie 300, tylko że zamiast wojowników w zbrojach miałem grupę zabawnych ludzików.
Generalnie, gra jest pełna humoru i ironii. Czasem myślę, że to jak gra w chowanego z moimi przyjaciółmi, ale wszyscy są zbyt zajęci, by się schować. A jeśli myślisz, że możesz grać solo – mylisz się! Interakcja z innymi graczami dodaje smaku; to jak posypanie pizzy chili, gdy wszystko wydaje się zbyt monotonne. Możesz także grać w lokalnym trybie kooperacji, co sprawia, że jest to idealna gra na wieczór z przyjaciółmi. Nie ma nic lepszego niż wspólne zbieranie tłumu i rywalizowanie o miano najlepszego lidera!
Podsumowując, Crowd City to gra, która łączy w sobie prostotę i emocje, oferując zabawę na długie godziny. Z każdym zagranym meczem czujesz, że wiesz coraz więcej o strategiach i taktykach. Ale pamiętaj – zawsze znajdzie się ktoś, kto zechce cię zdominować! A ty? Gotowy na to?