Space Module to gra, która zabierze cię w niezapomnianą podróż przez kosmiczne bezkresy, gdzie jedynym ograniczeniem jest twoja wyobraźnia (i, miejmy nadzieję, niektóre umiejętności pilotażu). Od momentu, gdy wsiadłem do swojego wirtualnego statku kosmicznego, czułem się jak nowy Elon Musk, gotowy do podboju galaktyki – ale bez ryzyka, że zostanę wyśmiany przez Twittera. Gra łączy w sobie elementy strategii, eksploracji i akcji, co sprawia, że jest idealna zarówno dla zapalonych graczy, jak i tych, którzy chcą po prostu odetchnąć od codzienności.
Kiedy pierwszy raz uruchomiłem Space Module, byłem trochę niepewny, co mnie czeka. O ile dobrze pamiętam, czekałem na to jak na nowy sezon ulubionego serialu. I wiecie co? Nie zawiodłem się! Już od pierwszych chwil byłem zanurzony w świetnej grafice, a dźwięki były tak realistyczne, że miałem wrażenie, iż w moim pokoju rozlegają się odgłosy silników statku. To tak, jakby ktoś wrzucił mnie do odtwarzacza Blu-ray i przestawił na tryb bezsenność.
Eksploracja różnych planet to prawdziwa radość i można powiedzieć, że to jak naładowanie bateryjek do kontrolera – niesamowite uczucie! Z każdą nową lokacją odkrywałem nowe zasoby, a także spotykałem różnorodne formy życia (nawet bardziej osobliwe niż moi znajomi z Discorda). Co więcej, gra oferuje tryb kooperacji, więc możesz wciągnąć w to swoje towarzyszy, którzy nie wiedzą, co to znaczy siedzieć w domu. I tak, wczoraj z kolegą zagrałem i w pewnym momencie straciliśmy się w przestrzeni, co skończyło się na godzinnej sesji pełnej śmiechu i niezrozumienia – bo jak to w ogóle możliwe, że lecisz tam, gdzie wcale nie chcesz?!
W międzyczasie można oczywiście rywalizować z innymi graczami w trybie PvP, co dodaje dodatkowego smaczku całej zabawie. To tak, jakbyś miał piłkę nożną w szatni i starał się ją za wszelką cenę zdobyć przed resztą drużyny – tylko, że w kosmosie. Generalnie, Space Module ma wszystko, co potrzebujesz: strategię, rywalizację, a także odrobinę humoru. Prawda jest taka, że czasami czuję się, jakbym grał w metaforycznego Among Us w kosmosie – tylko, że nie ma tu impostorów, a jedynie ja, ślepy astronauta i moje niezdarne umiejętności.
Ogólnie rzecz biorąc, gdyby ktoś zapytał mnie, czy polecam Space Module, odpowiedziałbym z uśmiechem: Jak najbardziej, ale nie zapomnij o przekąskach! Bo wciąga jak binge-watching Netflixa w piątkowy wieczór. A teraz, czy jesteś gotowy na tę kosmiczną przygodę? Bo ja już nie mogę się doczekać, aby wylądować na kolejnej planecie i odkryć, co przyniesie mi galaktyka!