Poziom diabła to gra, która z miejsca wciąga gracza w mroczny świat pełen zagadek, niebezpieczeństw i emocji, które przyprawiają o dreszcze. Kiedy po raz pierwszy uruchomiłem tę grę, myślałem, że czeka mnie standardowy strzał w dziesiątkę. Aż tu nagle... no cóż, dostrzegłem, że nie ma tu miejsca na nudę. Mówiąc szczerze, czułem się, jakbym wpadł do piekła, ale w najlepszym tego słowa znaczeniu!
W Poziomie diabła przejmujesz kontrolę nad postacią, która musi stawić czoła złowrogim przeciwnikom i rozwiązywać skomplikowane łamigłówki, aby przetrwać w tym piekielnym królestwie. Co chwilę odkrywasz nowe, niespodziewane mechaniki, które sprawiają, że każdy krok to jak skok na bungee bez linki asekuracyjnej. Czasami po prostu musisz się zaufać!
Nie wiem, jak wy, ale ja zdecydowanie wolę współpracować z innymi graczami, niż biegać sam jak szalony. Gra oferuje tryb kooperacji, który pozwala na wspólne odkrywanie mrocznych zakamarków tego świata. Szczerze mówiąc, nasze rozmowy o taktykach były czasem bardziej zabawne niż sama gra, a jak to wyglądało? Wyobraźcie sobie: ja, mój kumpel i frytki na stole. Tak, frytki! Kto by pomyślał, że będą tak ważne podczas walki z demonami?
Wracając do samej rozgrywki, muszę przyznać, że grafika jest po prostu oszałamiająca. To tak, jakby każdy kadr był stworzony przez artystę, który miał za zadanie odwzorować moje najgorsze koszmary. Dźwięki były tak realistyczne, że czułem, jakbym słyszał szelesty z za rogu, a mój komputer nagle stał się najlepszym przyjacielem, gdyż nie raz uratował mnie przed demonicznym atakiem... no, może nie uratował, ale przynajmniej sprawił, że moje serce biło jak oszalałe.
Z początku myślałem, że Poziom diabła to tylko zwykła gra akcji. Ale teraz uważam, że to znacznie więcej. To mieszanka adrenaliny i psychologicznego napięcia. Zdecydowanie polecam każdemu, kto chce poczuć się jak prawdziwy bohater w piekle. Tak, generalnie to jest gra, która zaskakuje na każdym kroku… i nie pozwala na chwilę wytchnienia. Więc, gotowy na to? Chyba powinieneś.