3.251

Kontrola ruchu

4.25/5(ocen: 32)📅2022 Jun 17
Kontrola ruchu

Kontrola ruchu to gra, która przenosi nas w niezwykły świat, gdzie zręczność i refleks są na wagę złota. Pomyśl o swoim ulubionym wyścigu, ale zamiast samochodów, masz do czynienia z najbardziej zwariowanymi pojazdami, jakie tylko można sobie wyobrazić – od latających talerzy po rakiety z napędem odrzutowym! Brzmi jak szaleństwo, prawda?

Na początku, kiedy pierwszy raz uruchomiłem tę grę, byłem jak dziecko w Wydziale Zabawek – pełen entuzjazmu! Wciągnęło mnie od pierwszego obrotu. Możliwość kontrolowania ruchu w tak niesamowity sposób była jak krewetka w maśle – po prostu idealne połączenie! W sumie, to nawet nie miałem zbytnio czasu na zastanawianie się nad tym, jak wygląda mój dzień, gdyż ekran wciągnął mnie jak czarna dziura.

W grze mamy do czynienia z różnymi trybami, w tym kooperacją oraz rywalizacją. Możesz grać z przyjaciółmi na jednym ekranie, co jest świetnym pretekstem do nieskończonej ilości śmiechu i przekleństw (bo kto nie kląłby, gdyby jego pojazd nagle wystrzelił w powietrze?). Oczywiście, jeśli wolisz być samowystarczalny, to dostępny jest również tryb online, gdzie rywalizujesz z graczami z całego świata. Zaczynasz od zera, ale z czasem możesz zdobywać punkty, które pozwolą Ci odblokować jeszcze bardziej zwariowane pojazdy!

Wnioskując, grafika jest tak kolorowa, że przypomina ożywioną tęczę, a dźwięki są na tyle realistyczne, że czasem czułem dreszczyk emocji, gdy słyszałem, jak coś wybucha w tle. Generalnie, gra zachwyca pod każdym względem, ale czasami miałem wrażenie, że sterowanie jest jak prowadzenie pociągu na torach pełnych zakrętów – niby prosto, ale nagle bum! Uderzasz w ścianę.

Osobiście uważam, że Kontrola ruchu to świetna odskocznia od codzienności. Kiedy tylko czuję, że życie mnie przytłacza, uruchamiam tę grę i wciągam się w ten szalony świat. Jak mawiają, każdy ma swoją metodę na relaks, a dla mnie jest to właśnie ta gra. Więc gotowy na to, by spróbować swoich sił? Chyba tak było, że z każdym wyścigiem stawałem się lepszy… ale czasami kończyło się to na wielkim oops!