Ah, Electric Man 2 – klasyk wśród gier akcji, który wciąga jak powieść przygodowa na wieczór. Wyobraźcie sobie: jesteście w futurystycznym świecie, gdzie każda ulica to pole bitwy, a niebo pełne błyskawic. Tak, to właśnie nasz bohater, Electric Man, z wyjątkowymi umiejętnościami elektrycznymi, staje do walki w turniejach, by udowodnić, kto jest najlepszy. Prawdziwe bicie się z przytupem, tylko bez durnowatych slapstickowych komedii!
Zacznijmy od fabuły. No cóż, nie jest to arcydzieło literackie. Gdy gra się rozpoczyna, czujemy adrenalinę jak po wypiciu espresso — skok na głęboką wodę! Electric Man staje przed całą gamą przeciwności, otoczony rywalami, którzy chcą być mistrzami w tej brutalnej dyscyplinie. Celem jest prosty jak budowa cepa: pokonaj wszystkich, przejdziesz do następnej rundy, a na końcu staniesz na szczycie zawodów. Kto by pomyślał, że stawianie czoła banda oponentów może być tak wciągające?
Jeśli chodzi o mechanikę rozgrywki, Electric Man 2 zaskakuje swoją prostotą i głębią. Sprawa jest jasna: łączysz różne ruchy sztuk walki, dodając do nich elektryczny zastrzyk energii. No i te kombosy! Gdy pięści latają jak strzały, czujesz się jak w najlepszym seansie Kung Fu. A wszystkie te sekwencje akcji? Na pewno wciągając! Najlepsze jest to, że nawet jak zdarzy się walnąć w klawisz w złym momencie, to gra z reguły potrafi wybaczyć.
Kontrolowanie tej magii? Jak się okazuje, banalnie proste. Klawisze strzałek do ruchu, a A, S, D do ataków – czujesz się jak DJ przy stole mikserskim. Do tego ze spowolnionymi atakami... Trudno uwierzyć, że można tak ładnie zarządzać energią, ale tak to działa. Kluczem jest obycie się z tym wszystkim, a wtedy możesz poklepać rywala po plecach, a nie tylko w kombosy.
Podsumowując, Electric Man 2 to nie tylko nostalgiczny powrót do korzeni gier akcji, ale także świetna zabawa w każdym calu. To trochę jak wrócić do ulubionego dania z dzieciństwa — zawsze smakuje wspaniale. Tak więc, jeżeli szukacie czegoś do pogrania, szczerze mówiąc, Electric Man może być idealnym sposobem na zapomnienie o codziennej mgle.