Witajcie w świecie Effing Worms 2, gdzie stajecie się nieustraszonym robakiem, który ma jeden cel - zjeść wszystko, co mu wpadnie w zęby. Tak, dobrze słyszycie! To nie jest gra na spokojne wieczory przy herbatce, lecz szalona epicka wyprawa pełna krwi, chaosu i... robaków! Jeśli kiedykolwiek marzyliście o tym, by poczuć się jak potwór z kosmosu, to właśnie znaleźliście swój raj.
Kiedy pierwszy raz uruchomiłem tę grę, myślałem, że to będzie tylko chwila śmiechu. Ale, szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że wciągnie mnie na tyle, bym zapomniał o świecie zewnętrznym. Dźwięki były tak realistyczne, że czułem dreszczyk emocji, gdy przechodziłem przez teren pełen ludzi, zwierząt i innych przeszkód, które tylko czekały, by stać się moim obiadem. W zasadzie, to jak gra w Gdzie jest Waldo?, tylko z karmelem i krwiopijcą w roli głównej!
Mechanika gry jest zaskakująco prosta, ale wciągająca. Poruszamy się jako potężny robak, który wciąga wszystko, co napotka na swojej drodze. Możliwość upgradowania postaci sprawia, że każda rozgrywka jest inna – możecie stać się najszybszym, najpotężniejszym robakiem w historii lub po prostu trafiać w ściany, jak ja przez pierwsze kilka minut. I tak, zdarza się, że popełniam błędy, ale kto ich nie popełnia, prawda? Coś za coś – jeśli chcecie być bestią, musicie brać ryzyko!
Gra oferuje również tryb kooperacji, dzięki czemu można współpracować z przyjaciółmi, aby wspólnie zjeść jak najwięcej ludzi. To trochę jak piknik, tylko zamiast gofrów są ciała. A jeżeli macie ochotę na rywalizację, możecie sprawdzić swoje umiejętności w trybie PvP. Prawdziwe wyzwanie, które sprawi, że na pewno wytoczycie kilka przekleństw i śmiechu na głos.
Generalnie, Effing Worms 2 to gra, która łączy w sobie wciągającą rozgrywkę, szaloną grafikę i sporo absurdalnego humoru. O ile dobrze pamiętam, moje pierwsze doświadczenie z tą grą było jak otwarcie puszki z colą - kiedy już to zrobisz, nie możesz się cofnąć! Gotowy na to, by stać się robakiem, o którym myślą wszyscy?