Zigzag Highway to gra, która z pewnością wywoła uśmiech na Twojej twarzy, nawet jeśli próbujesz ją ogarnąć na podjeździe do swojego garażu. Otóż wyobraź sobie, że jesteś kierowcą, który wkracza w świat nieskończonych dróg, krętych jak Twoje myśli, gdy próbujesz zdecydować, co na obiad. Twoim zadaniem jest sterowanie pojazdem, który sunie po zmiennych zakrętach tej szalonej autostrady. Ale nie daj się zwieść – to nie jest zwykła jazda. Tutaj każdy zakręt to jak skok w nieznane, pełen dreszczyku emocji i adrenaliny.
W tej grze chodzi głównie o refleks i spostrzegawczość. Masz do dyspozycji prostą mechanikę – przesuwasz palcem w prawo lub lewo, by zmieniać pasy. Prosto jak budowa cepa, prawda? Ale, oczywiście, życie (i gra) nie jest takie proste. Z każdą chwilą prędkość rośnie, a Twoje nerwy zaczynają wpadać w lekką panikę. Czułem dreszczyk emocji, gdy po raz pierwszy wpadłem w rytm tej jazdy – serce tłukło się jak młotem, a palce drżały na ekranie.
Na drodze czeka na Ciebie mnóstwo przeszkód – zjazdy, nagłe zakręty i pułapki, które mogą zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonego gracza. Aż przypomina mi to sytuacje, gdy próbuję przejechać przez miasto w piątki – zawsze coś się wydarzy! Żeby było ciekawiej, możesz zbierać monety, które pozwolą Ci odblokować różne pojazdy. I tu pojawia się dylemat – czy postawić na wygląd, czy na szybkość? Generalnie, to jest gra, w której od Ciebie zależy, czy wolisz pędzić jak szalony, czy jeździć stylowo.
Muszę przyznać, że Zigzag Highway wciągnęło mnie na dłużej, niż się spodziewałem. Kiedy pierwszy raz uruchomiłem tę grę, myślałem, że zajmie mi chwilę – a tu nieubłaganie mijały godziny. Gra zyskała na popularności wśród moich znajomych, a nasze wieczorne rywalizacje to była istna komedia. Nie, nie, czekaj, to ja powinienem prowadzić! – krzyczeliśmy, próbując nie zderzyć się przy każdym zakręcie.
Na zakończenie, możemy się zgodzić – Zigzag Highway to jazda, która potrafi zmusić do myślenia, ćwiczyć refleks i jednocześnie dostarczyć masę śmiechu. Gotowy na to? Spróbuj swoich sił, ale pamiętaj – nie każdy może być mistrzem zakrętów!