Cave Bird to niezwykła gra, która łączy w sobie elementy przygody i platformówki, a w dodatku serwuje nam solidną dawkę humoru i wyzwań. Wyobraź sobie, że jesteś małym ptaszkiem, który musiał uciec z mrocznej jaskini pełnej pułapek i niebezpiecznych bestii. Twoim zadaniem jest nie tylko przetrwać, ale także odnaleźć drogę do wolności, lecieć w górę, bo przecież kto by chciał wpakować się w kłopoty? Zresztą, jak to mówią, "gdy jesteś w jaskini – leć!"
Gra zaczyna się dość klasycznie. Kiedy po raz pierwszy uruchomiłem Cave Bird, nie miałem pojęcia, że wkrótce zrobię z siebie największego ptasiego mema w sieci. Twoje umiejętności latania są wystawione na próbę, ponieważ w jaskini roi się od przeszkód: kolce, ogień, a także różnorakie potwory... Jak w życiu, prawda? Najpierw myślałem, że to będzie bułka z masłem, ale już po paru minutach byłem bliski załamania. Czułem ten dreszczyk emocji, gdy w powietrzu w okamgnieniu mijałem przeszkody, a z drugiej strony... no cóż, było kilka momentów, kiedy po prostu wylądowałem na kolcach i już miałem ochotę rzucić kontrolerem!
Twórcy zadbali o to, aby każdy poziom był unikalny i wciągający, a przy tym pełen nieoczekiwanych zwrotów akcji. Można powiedzieć, że gra to prawdziwy rollercoaster emocji! W pewnym momencie poczułem, że gra mnie lekko irytuje, ale, szczerze mówiąc, im dłużej grałem, tym bardziej odkrywałem jej urok. Każde przejście poziomu to jak zdobycie medalu olimpijskiego; chociaż, pamiętaj, że nie ma tu miejsca na czekanie na pomoc od kolegów – to gra solo.
W Cave Bird nie brakuje też wizualnych smaczków i dźwięków, które potrafią wciągnąć. Szczególnie uwielbiam, jak muzyka w tle wprowadza w odpowiedni nastrój – czasem smutny, czasem radosny, a czasem wręcz przerażający. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że każda porażka to też kawałek dobrej zabawy! Gdy przegrałem już z pięć razy z rzędu, moje postanowienie "nigdy więcej" szybko zamieniło się w "jeszcze jeden raz".
Ogólnie rzecz biorąc, Cave Bird to świetna gra, która potrafi rozbawić, zaskoczyć i wciągnąć, mimo że czasem można odczuwać frustrację. Ale hej, jak to się mówi, lepiej być ptakiem w jaskini, niż kamieniem na dnie rzeki, prawda? Dla każdego, kto lubi wyzwania, to pozycja obowiązkowa! Gotowy na to, by stać się mistrzem latania?