Bicycle Simulator to gra, która przenosi nas na wirtualne ulice, gdzie możemy poczuć wiatr we włosach i adrenalinę płynącą w żyłach, jakbyśmy zjeżdżali z górki na rowerze w letni dzień. Brzmi zachęcająco, prawda? W tej produkcji mamy okazję wcielić się w zapalonego rowerzystę, który nie tylko przemierza malownicze trasy, ale także stawia czoła różnym wyzwaniom. Wygląda na to, że to idealna gra dla tych, którzy marzą o przygodach na dwóch kółkach, ale na co dzień borykają się z brakiem czasu na codzienne treningi.
Kiedy pierwszy raz uruchomiłem Bicycle Simulator, od razu poczułem się jak mały dzieciak, który znalazł nową zabawkę. Ale, szczerze mówiąc, początkowo myślałem, że to będzie kolejna gra, w której będę jeździł w kółko po nudnym, wirtualnym parku. Ku mojemu zdziwieniu, mechanika jazdy okazała się zaskakująco realistyczna! Dźwięki były tak przyjemne, że czułem się, jakbym naprawdę zjeżdżał po gładkich asfaltowych ścieżkach. Po chwili, gdy zderzyłem się z wirtualnym drzewem (które wyglądało jakby było zrobione z tektury), zrozumiałem, że trzeba być ostrożnym!
Gra oferuje różnorodne tryby, zarówno dla tych, którzy wolą samotne wyzwania, jak i dla bardziej towarzyskich graczy. Możliwość grania online z innymi osobami, a także lokalnie (na jednym ekranie), dodaje sporo emocji do rozgrywki. Generalnie, jazda w ekipie, ścigając się z przyjaciółmi, to czysta przyjemność. Można wręcz powiedzieć, że to jak wyjazd na weekendową wycieczkę rowerową, gdzie każda chwila jest pełna śmiechu i rywalizacji.
Fizyka jazdy w Bicycle Simulator jest naprawdę dopracowana. Czuć różnicę, gdy jedziemy pod górę, a potem zjeżdżamy, aż wiatr przelatuje przez uszy. Ale, powiedzmy sobie szczerze, czasem zdarza się, że zahaczam o jakąś przeszkodę, a wtedy moje wirtualne alter ego ląduje na ziemi jak worek z ziemniakami. Chyba tak było, że gdy pierwszy raz spadłem, myślałem, że się nie podniosę z tego śmiechu!
Ogólnie rzecz biorąc, Bicycle Simulator to świetny tytuł dla tych, którzy pragną odrobiny sportowych emocji bez wychodzenia z domu. A kto wie, może to będzie pierwszy krok do prawdziwego wyzwania na dwa kółka w realnym świecie? Czy jesteś gotowy na tę przygodę? Gwarantuję, że nie pożałujesz!