Zonic Rush Toilet to gra, która zabierze Cię w szaloną podróż przez nieznane krainy... w dosłownym tego słowa znaczeniu. Wyobraź sobie, że jesteś w toalecie (tak, dobrze słyszysz) i musisz stawić czoła nie tylko potrzebom fizjologicznym, ale także dziesiątkom wyzwań, które czekają za zamkniętymi drzwiami. Możesz myśleć, że to absurd, ale kto nie chciałby zrealizować swoich marzeń o zostaniu bohaterem w tak niecodziennym miejscu?
W Zonic Rush Toilet wcielasz się w postać, która musi przejść przez różnorodne poziomy, zbierając punkty i unikając przeszkód. Możesz biegać, skakać, a nawet ślizgać się po podłodze – wszystko po to, by dotrzeć do wyjścia i uwolnić się od nieprzyjemności. Gra jest pełna humorystycznych odniesień do popkultury, co sprawia, że każda chwila spędzona w toalecie staje się niezapomniana. Zastanawiam się, jak to jest, gdy wchodzisz do gry i myślisz, że masz do czynienia z banalnym tytułem, a tu nagle dostajesz dawkę śmiechu na poziomie meme'ów!
Wracając do samej rozgrywki, zaskakuje różnorodność poziomów. Mamy tu zarówno łatwiejsze etapy, które można pokonać szybko, jak i naprawdę skomplikowane plansze, na których można spędzić długie godziny. Zonic Rush Toilet zaprasza do gry solo, ale nie zapomnij zaprosić znajomych, bo współpraca to klucz do sukcesu w niektórych misjach. Kto nie chciałby się pośmiać z przyjaciół podczas wspólnego zdobywania punkcików?
Kiedy pierwszy raz uruchomiłem tę grę, pomyślałem: Co to za szaleństwo?. Ale z każdą chwilą, kiedy pokonywałem kolejne przeszkody, czułem dreszczyk emocji – a dźwięki były tak realistyczne, że naprawdę miałem wrażenie, jakbym był w publicznej toalecie.
Właściwie, generalnie, ta gra to jak zderzenie z rzeczywistością w stylu Toaleta w Wydarzeniach – to niezły miks, który potrafi wywołać uśmiech na twarzy. Jeśli ktoś z Was zna Super Mario, to wie, jak miło jest się bawić w platformówki. Ale Zonic Rush Toilet? To zupełnie inny poziom. Chyba tak było, że... Ostatecznie, gra wciąga jak wir w toaletowej spłuczce.
Więc, gotowy na to, by wsiąknąć w ten absurdalny świat? Czas zasiąść na... krześle (a nie na sedesie, jakby niektórzy myśleli) i odkryć, co czeka za drzwiami toalety!