Wyobraź sobie, że masz szansę na zjeżdżanie z niesamowitych zjeżdżalni wodnych, a wszystko to w towarzystwie przyjaciół lub obcych, którzy również zjeżdżają z taką prędkością, że można by pomyśleć, że są w trakcie przemiany w hydromasaż. Tak, mowa o grze Water Slides.io, która łączy w sobie elementy rywalizacji i zabawy w najbardziej odlotowy sposób, jaki możesz sobie wyobrazić!
W zasadzie, gdy po raz pierwszy wszedłem do tej gry, miałem wrażenie, że wpadłem do kolorowego kalejdoskopu pełnego wody i radości. Czułem dreszczyk emocji, gdy mój awatar zjeżdżał z wielkiej zjeżdżalni, a wokół mnie fruwały inne postacie, jakbyśmy wszyscy byli w wielkim wyścigu, którego celem była nie tylko prędkość, ale też styl. Chociaż przyznaję, że na początku myślałem, że zdołam zrobić kilka fantastycznych akrobacji, ale... no cóż, czasami lądowanie na brzuchu nie jest najlepszym pomysłem.
Gra oferuje różne tryby, więc możesz ścigać się zarówno z lokalnymi znajomymi, jak i z graczami z całego świata. Tylko wyobraź sobie ten moment, kiedy w trybie PvP, przyjaciel obok krzyczy Wygrałem!, a ty leżysz na podłodze, próbując się pozbierać po lądowaniu. Czyż to nie piękny obrazek? Water Slides.io zapewnia sporo emocji, ale też – co tu dużo mówić – niezłego kopa adrenaliny.
W grze nie brakuje także różnorodnych przeszkód, a zjeżdżalnie są tak zaprojektowane, że przypominają te z najlepszych parków wodnych. Czasami czujesz się jak w odcinku Wodnych akrobacji, z tym, że w tym przypadku nikt nie wzywa medyka, gdy się przewrócisz. Generalnie, na początku miałem wrażenie, że będę mistrzem, ale później okazało się, że jednak nie jestem aż tak sprytny, jak mi się wydawało... O ile dobrze pamiętam, zjeżdżając po raz piąty, pomyliłem kierunki i trafiłem w stronę strefy błotnej...
Jeśli mówimy o grafice, jest ona tak kolorowa, że czasem zdaje się, że zjeżdżam przez tęczę. Dźwięki są na tyle realistyczne, że mam wrażenie, jakbym faktycznie siedział na zjeżdżalni, a nie tylko przed ekranem. W każdym razie, Water Slides.io to świetny sposób na relaks po szkole lub pracy. Zbierz ekipę, zróbcie sobie mały turniej i... gotowi na to? Zobacz, kto jest mistrzem wodnych szaleństw! Czyż nie brzmi to jak plan idealny?