Wyobraź sobie, że znowu jesteś na tropie przygód, jak Indiana Jones, ale bez potrzeby noszenia kapelusza i przejmowania się zbytnio stanem swojego obuwia. Tomb Temple Run to gra, która zabierze Cię w wir ekscytujących wyzwań, które sprawią, że poczujesz się jak poszukiwacz skarbów w najbardziej nieprzewidywalnym miejscu na Ziemi. Chociaż na początku myślałem, że to tylko kolejna gra o bieganiu, po chwili zrozumiałem, że to prawdziwa perełka w świecie mobilnych gier.
W tej grze wcielasz się w postać odkrywcy, który musi uciekać przed niebezpieczeństwami jak stary dobry sprinter w dresie. Biegając przez mistyczne świątynie, unikając pułapek i zbierając skarby, czułem ten dreszczyk emocji, gdy nagle z prawej strony wychodziła nieprzyjemnie wyglądająca mumia. Zmuszało mnie to do szybkiego zwrotu akcji, niczym w memie Panic!.
Mechanika jest prosta, co jest jednym z jej największych atutów. Przesuwaj palcem w lewo, prawo, w górę i w dół, aby unikać przeszkód. Czasami miałem wrażenie, że mój palec jest tak chaotyczny, że mógłby równie dobrze próbować tańczyć tango. Ale wiecie co? To całkiem dobrze działa! A co najlepsze, możesz grać z przyjaciółmi w trybie rywalizacji – bo kto nie lubi wyzwań? Szczególnie gdy można się pośmiać z porażek znajomych.
Gra oferuje różne poziomy trudności, więc nawet jeśli jesteś nowicjuszem, jak ja (zamiast rozważać strategię, często myślałem: Jak to działa?), nie poczujesz się zagubiony. Z każdym przejściem zdobywasz punkty, które możesz wykorzystać na ulepszenia i nowe postacie – to trochę jak w życiu, gdzie chcesz być lepszą wersją siebie, ale w wersji pixelowej.
Generalnie, Tomb Temple Run to gra, która potrafi wciągnąć na długie godziny, ale... co ja mówię, to potrafi wciągnąć na całe wieczory! Więc, gotowy na to, by spróbować swoich sił w tej kultowej, choć może nieco kontrowersyjnej przygodzie? Jeśli tak, to nie czekaj dłużej, bo mumiom się nie podoba, gdy się spóźniasz!