Temple Quest to niesamowita gra przygodowa, która przenosi nas w świat pełen tajemnic, ukrytych skarbów i niebezpiecznych pułapek. Wyposażeni w naszą niezbędną mapę – tak, dostaniecie ją jak w grze RPG, tylko bez kupowania DLC za 19.99 zł – musimy podjąć się misji odnalezienia starożytnego skarbu w mrocznych, mistycznych świątyniach. Ale uwaga, bo to nie jest spacer po parku! Wrogowie czają się wszędzie, a pułapki są bardziej kreatywne niż niektórzy streamersi na Twitchu.
Gra łączy w sobie elementy platformówki i zagamezwania, co sprawia, że każdy krok staje się wyzwaniem. Dźwięki otoczenia są tak realistyczne, że czujesz dreszczyk, gdy tylko wchodzisz do świątyni. Pamiętam, jak pierwszy raz uruchomiłem Temple Quest – zapach popcornu z mikrofalówki przeszedł w tło, a ja po prostu wsiąkłem w ten niezwykły świat. Prawdziwe survival horror!
W grze możemy się zmierzyć z innymi graczami w trybie PvP, co dodaje smaku rywalizacji. Sprawdź, kto z twoich znajomych jest bardziej sprytny – bo w końcu wygrywa ten, kto najlepiej rozwiązuje zagadki i omija pułapki. Współpraca? Też jest możliwa, chociaż często kończy się śmiechem, gdy ktoś padnie ofiarą domowej pułapki (może niektórzy gracze mają więcej szczęścia w życiu niż w grach?).
W moim przypadku, z początku myślałem, że gra będzie typowym klonem innych przygodówek, ale... z każdą godziną, naprawdę mnie zaskakiwała. Czułem się jak Indiana Jones, tylko bez kapelusza i z większymi problemami. O ile dobrze pamiętam, każda lokacja w Temple Quest jest starannie zaprojektowana, a różnorodność zadań trzyma w napięciu. Dodatkowo, każdy skarb ma swoją historię, co sprawia, że odkrywanie ich staje się przyjemnością.
Generalnie, jeśli szukasz gry, która połączy w sobie świetną atmosferę, elementy przygody oraz odrobinę rywalizacji, nie szukaj dalej. Temple Quest z pewnością dostarczy ci mnóstwa emocji, adrenaliny i... może nawet gorszych żartów w trakcie grania z przyjaciółmi. A teraz, gotowy na to, by wyruszyć w głąb tajemniczych świątyń? Liczę na to, że lepiej niż ja! :)