Genie Quest to gra, która przenosi nas w magiczny świat pełen tajemnic, dżinów i nieodkrytych skarbów. Już na początku, gdy uruchomiłem tę grę, czułem, że czeka mnie niezwykła przygoda. Wyobraź sobie, że jesteś w starożytnej krainie, gdzie dżiny spełniają życzenia, ale nie wszystko jest takie, jakim się wydaje… To trochę jak w życiu, kiedy myślisz, że zjedzenie całej paczki chipsów przed telewizorem to dobry pomysł, a potem rozumiesz, że to była fatalna decyzja.
Gra oferuje nam niesamowity świat otwarty, w którym możemy eksplorować różnorodne lokacje, od kolorowych bazarów po tajemnicze jaskinie. Każda z nich ma swoją własną historię, a zadania, które dostajemy, często wymagają sprytu i odrobiny pomyślunku. Genie Quest przyciąga wzrok piękną grafiką, która sprawia, że chciałoby się tam zamieszkać (może z dżinem jako współlokatorem?).
Co jest najciekawsze? Mamy możliwość współpracy z innymi graczami! Można grać lokalnie lub online, zbierając drużynę znajomych, co przypomina mi stare dobre czasy, gdy w piaskownicy wszyscy budowaliśmy zamki – tyle że tutaj zamiast piasku mamy magiczne moce. Kooperacja z ekipą dodaje smaku, a rywalizacja? Cóż, czasem trzeba pokazać, kto tu rządzi!
Kiedy pierwszy raz spotkałem dżina, zaskoczył mnie jego humor. Wyglądał jakby wpadł prosto z TikToka – pełen złośliwych żartów i ironii. Czułem dreszczyk emocji, gdy prosiłem go o spełnienie jednego z moich życzeń. Ale, jak to bywa w grach, nie wszystko poszło zgodnie z planem… Zamiast złota, dostałem… no cóż, kilka dziwnych przedmiotów, które teraz leżą w moim ekwipunku. Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, do czego mogą się przydać.
Nie ma co ukrywać, że Genie Quest potrafi zaskoczyć. Czasem myślisz, że wszystko wiesz, a tu nagle błyszczący dżin wyciąga coś z rękawa. Zaczynałem grać z przekonaniem, że to będzie zwykła gra przygodowa, ale teraz myślę, że to jeden z tych tytułów, które potrafią wciągnąć na długie godziny. Generalnie, to świetna zabawa, a jedyne, co może przyprawić o ból głowy, to czasami zbyt złożone zagadki. Ale przecież o to chodzi, prawda? Żeby wciągnąć się i odkrywać!