Sokoban to klasyczna gra logiczna, która od lat przyciąga umysły graczy na całym świecie. Zasadniczo, dla tych, którzy jeszcze tego nie wiedzą, chodzi w niej o przesuwanie skrzynek (lub kartonów) do odpowiednich miejsc na planszy. Wygląda to prosto, ale uwierzcie mi, to nie jest takie łatwe, jak się wydaje! W każdym z poziomów musisz wykazać się sprytem i strategią, aby rozwiązać łamigłówki, które stają się coraz bardziej skomplikowane. Generalnie, można powiedzieć, że Sokoban to taka mentalna joga – wymaga cierpliwości i klarowności myślenia.
Kiedy pierwszy raz uruchomiłem tę grę, pomyślałem: A, to tylko przesuwanie skrzynek, co może być trudnego w tym?. Ale... w miarę jak przechodziłem przez kolejne poziomy, czułem się jakbym próbował rozwiązać równanie kwadratowe w stylu Einstein. Każdy ruch musiał być przemyślany, a fail – no cóż, zdarzał się częściej niż bym chciał. Zdarzyło mi się kilka razy utknąć w martwym punkcie, mając ochotę rzucić kontrolerem przez pokój, ale to byłoby zbyt dramatyczne (chociaż, szczerze mówiąc, miałem chwilę słabości).
Sokoban to gra, która nie tylko rozwija umiejętności logicznego myślenia, ale również sprawia, że czujesz dreszczyk emocji, gdy udaje ci się rozwiązać poziom, który z początku wydawał się nie do przejścia. Z każdym sukcesem czujesz się jak mistrz świata w przesuwaniu ciężkich kartonów! Dźwięki były tak realistyczne, że czasami miałem wrażenie, że naprawdę przesuwam te skrzynie, a nie tylko klikam w klawiaturę. A te momenty uśmiechu, kiedy wpadasz na genialny ruch, są bezcenne.
Pewnie zastanawiacie się, ile osób może jednocześnie grać? Cóż, szczerze mówiąc, to jest gra dla jednego gracza, więc nie ma tu miejsca na multiplayer. Ale kto powiedział, że nie można rywalizować z przyjaciółmi, kto szybciej ułoży plan na dany poziom? A może zrobicie z tego challenge na Instagramie? W końcu, tak jak mówi jeden z popularnych streamerów, każda gra jest lepsza, gdy dzielisz się nią z innymi.
Podsumowując, Sokoban to klasyka, która wciąż potrafi zaskoczyć. Dla tych, którzy szukają gry, która rozwija umysł i jednocześnie wywołuje lekką frustrację, jest to pozycja obowiązkowa. Zatem, co myślisz? Gotowy na przesuwanie skrzynek? Podejmij wyzwanie, a przekonasz się, że każda plansza to nowa przygoda… i trochę bólu głowy też!