Już na samym początku muszę przyznać, że Kolorowy wąż to tytuł, który wciągnął mnie jak spaghetti, które próbuje się zjeść w pośpiechu – niby prosto, ale zawsze coś zamiesza. Ta gra to prawdziwy rollercoaster dla oczu, a sama koncepcja jest tak prosta, że aż chce się zaśmiać. Wyobraź sobie, że sterujesz wężem, który musi zbierać kolorowe kulki, a każda z nich zmienia jego barwę. Proste, prawda? Ale nie daj się zwieść, bo im dalej w las, tym więcej drzew, a w przypadku tej gry – pułapek!
Kiedy pierwszy raz uruchomiłem tę grę, pomyślałem: A to może być nudne. Ale po kilku minutach spędzonych na zbieraniu tych małych, kolorowych kulek, zadzwoniłem po znajomych, żeby dołożyli swoje pięć groszy. Gra ma tryb multiplayer, więc możecie rywalizować ze sobą, co jest idealne, gdy chce się pochwalić swoimi umiejętnościami – albo przynajmniej tym, jak dobrze można przegrywać w tej grze.
Już po kilkunastu minutach miałem dreszczyk emocji, gdy mój wąż stawał się coraz dłuższy, a ja próbowałem unikać kolizji z samym sobą – bo wiecie jak to jest, nie ma nic gorszego niż zderzenie z własnym ogonem. Gra zmusza do myślenia i planowania, a czasami nawet do… odrobinę szalonego ryzykowania. Zastanawiając się nad strategią, czasami wpadam w stan zen, który przypomina mi medytację, tylko zamiast świeczek mam do czynienia z wężem, który chce zjeść wszystko, co mu wpadnie w drogę.
O ile dobrze pamiętam, to gra wciąga jak gąbka wodę. Na początku myślałem, że to tylko chwilowy przelotny romans, ale teraz uważam, że to jedna z tych gier, do których wracam, kiedy chcę się odstresować lub po prostu śmieszkować z przyjaciółmi. Nawiasem mówiąc, niektóre momenty są tak absurdalne, że po prostu muszę podzielić się nimi z innymi. A gdy przychodzi do rywalizacji, emocje sięgają zenitu – świetna zabawa!
Generalnie, Kolorowy wąż to idealna gra na krótkie przerwy, ale zbudowana tak, by można było zagrać dłużej. Po prostu nie mogę się powstrzymać, aby nie sprawdzić, kto z moich znajomych ma lepszy wynik. Więc gotowy na to, aby stać się mistrzem kolorowego węża? Chyba tak było, że nawet starym wyjadaczom gier uda się znaleźć tu coś dla siebie! Teraz tylko pytanie: kto z was ma najdłuższego węża?