Imposters 99 to gra, która łączy ze sobą elementy rywalizacji i współpracy w niezwykle emocjonujący sposób. Jeśli kiedykolwiek marzyłeś o tym, by poczuć się niczym Sherlock Holmes w otoczeniu pełnym tajemnic, to jest to tytuł, który na pewno przypadnie ci do gustu. Wyobraź sobie, że jesteś wśród 99 graczy, ale nie wszystko jest tak różowe, jak mogłoby się wydawać. Przyjaciel może okazać się wrogiem, a rywal to w zasadzie twój największy sprzymierzeniec. Gotowy na to?
W tej grze chodzi o odkrywanie, kto jest imposterem, a dla tych mniej zaznajomionych z terminologią – to taki mały szkodnik, który chce zrujnować twoje plany. W przeciwieństwie do klasycznych gier tego typu, Imposters 99 dodaje świeżości swoją unikalną mechaniką. Rozgrywka jest na tyle dynamiczna, że każda runda to nowa historia, pełna zwrotów akcji, w której trzeba być czujnym. Czułem dreszczyk emocji, gdy odkrywałem kolejne poszlaki, a po chwili miałem ochotę uciekać, gdy okazało się, że to właśnie ja byłem podejrzewany!
Warto też wspomnieć, że gra daje możliwość współpracy z innymi graczami, co czasami prowadzi do zabawnych, ale i stresujących sytuacji. Pamiętam, jak raz z kumplami z zespołu postanowiliśmy, że stworzymy super drużynę detektywów. Generalnie, nie poszło nam najlepiej, bo jeden z nas – ten, który grał w Among Us – miał tendencję do podejrzewania wszystkich, nawet swojego cienia. Jak to często bywa, zaufanie zostało wystawione na ciężką próbę.
Jeśli chodzi o estetykę, Imposters 99 ma bardzo przyjemną, kolorową grafikę, która przypomina nieco kreskówki z lat 90-tych. Dźwięki są na tyle realistyczne, że czasem można odnieść wrażenie, iż i za moimi plecami czai się jakiś oszust. Muzyka podkręca atmosferę, a emocje sięgają zenitu, gdy gra kończy się w dramatycznej chwili.
W zasadzie, z początku myślałem, że to kolejna gra, w którą zagra się raz i zapomni, ale... z każdym kolejnym podejściem odkrywam coś nowego. Zdecydowanie polecam, zwłaszcza jeśli lubisz gry społecznościowe. A kto wie, może uda ci się znaleźć swojego nowego gamingowego partnera do zadań specjalnych?