Idle Lumberjack 3D to gra, która przenosi nas do malowniczego świata leśnych pejzaży, gdzie przygoda zaczyna się od jednego, małego drwala, a kończy na ogromnym imperium drzewnym. Brzmi jak bajka? Zgadza się! W tej grze wcielasz się w rolę zapracowanego drwala, który nie tylko tnie drzewa, ale też zarządza swoim miniaturowym królestwem. I to wszystko w trybie idle - oznacza to, że nawet, gdy nie jesteś w grze, twoja postać nadal zarabia pieniądze, niczym prawdziwy magnat leśny!
Przy pierwszym uruchomieniu gry, czułem się jak na leśnym festiwalu - dźwięki łamania gałęzi i radosne odgłosy ptaków wprawiły mnie w fantastyczny nastrój. Choć szczerze mówiąc, miałem chwilę wahania, kiedy zobaczyłem, że jedyne, co mogę na początku robić, to machać siekierą jak szalony. Ale zaraz potem zrozumiałem, że to dopiero początek! Po kilku minutach zyskałem pierwsze pieniądze i mogłem rekrutować nowych drwali. Tak, tak - to jak organizowanie drużyny marzeń, tylko zamiast piłek mamy... drzewa!
Jednym z największych atutów Idle Lumberjack 3D są różne mechaniki rozgrywki. Możesz rozwijać swoje umiejętności, kupować nowe narzędzia, a nawet ulepszać swoich pracowników, co sprawia, że wszystko nabiera tempa. Dodatkowo, w miarę postępów, odkrywasz nowe lokalizacje i wyzwania. A kiedy wreszcie zdobędziesz wystarczającą ilość zasobów, możesz przekształcić swoje małe drzewo w potężny las, który może porównać się z tym z gry Stardew Valley, ale z większą ilością siekier!
Co więcej, gra zapewnia możliwość rywalizacji z przyjaciółmi. Tak, dobrze słyszysz! Możesz zaprosić swoich kompanów do współzawodnictwa w zbieraniu drewna. Osobiście nie pamiętam, kiedy ostatnio miałem taką frajdę z rywalizowania o to, kto wytnie więcej drzew. Ale pewnie nie jestem jedyny, kto wolałby w tym czasie grać w Fortnite - no cóż, na pewno jest to ciekawa odmiana. Niech więc wygra lepszy drwal!
Generalnie, Idle Lumberjack 3D to świetna gra na chwilę relaksu, która wciąga na długie godziny. I choć na początku może wydawać się, że to tylko kolejna gra, szybko okazuje się, że jest o wiele głębsza — jak studnia, w której można znaleźć nie tylko wodę, ale i... dobre wspomnienia. Więc gotowy na to, by stać się mistrzem w wycince drzew?