Call of Ops 3 to gra, która udowadnia, że strzelanki mogą być zarówno intensywne, jak i pełne emocji. Wciągająca fabuła, dynamiczna akcja i niesamowicie dopracowana grafika sprawiają, że gracze są gotowi poświęcić niejedną noc na zmagania w wirtualnym świecie. Przypomina mi to najlepsze czasy, gdy z kolegami siedzieliśmy do rana, z pizzą w jednej ręce, a kontrolerem w drugiej!
Kiedy pierwszy raz uruchomiłem tę grę, poczułem dreszczyk emocji. Wszędzie wokół mnie rozbrzmiewały dźwięki wystrzałów i krzyków, a ja miałem wrażenie, że biorę udział w filmie akcji. W Call of Ops 3 nie chodzi tylko o mordowanie przeciwników, ale o strategię, taktykę i, szczerze mówiąc, trochę szczęścia. No dobrze, może nieco więcej niż trochę…
Na początku myślałem, że to kolejna gra w stylu strzelaj i uciekaj, ale szybko zrozumiałem, że Call of Ops 3 to znacznie więcej. Wprowadzenie do gry różnych trybów, takich jak kooperacja i rywalizacja (czyli PvP), otworzyło przede mną świat nieskończonych możliwości. Można grać lokalnie z kumplami, co zawsze kończy się śmiechem i niezdrową rywalizacją – a kto nie lubi poczuć się lepszym od znajomych, prawda? I tak, czasami muszę przyznać, że przegrałem... ale nie mówcie nikomu!
Gra oferuje masę różnorodnych map i trybów, co sprawia, że każda sesja może być zupełnie inna. Można to porównać do otwierania paczki chipsów – nigdy nie wiesz, jaki smak znajdziesz w środku! Naprawdę doceniam to, bo kto ma ochotę grać w tę samą mapę przez dziesięć godzin z rzędu? Tutaj każda chwila to nowe wyzwanie, nowa przygoda...
Dodatkowo, czułem się jak superbohater, gdy mogłem korzystać z różnych umiejętności specjalnych. Te momenty, kiedy udało mi się przejąć kontrolę nad sytuacją, były bezcenne – niczym ekscytujący zwrot akcji w najlepszym serialu. Z drugiej strony, czasami miałem wrażenie, że przeciwnicy mają jakieś telepatyczne zdolności, bo zawsze mnie znajdowali. Jakaś magia, może?
Generalnie, Call of Ops 3 to pozycja, która powinna znaleźć się w bibliotece każdego gracza. Z nawiązań do popkultury, humorystycznych wstawek i emocjonujących momentów, na pewno nie zabraknie tutaj solidnej zabawy. To gra, która wciągnie Cię na długie godziny – a jeśli nie masz jeszcze swoich towarzyszy, to... czas na rekrutację!