7.738

Bieg Mikołaja

3.67/5(ocen: 6)📅2018 Nov 06
Bieg Mikołaja

Wyobraź sobie, że w czasach, gdy Mikołaj nie ma czasu na odpoczynek, a jego renifery postanowiły wziąć wolne, Ty stajesz się jego jedyną nadzieją! Bieg Mikołaja to gra, która przenosi Cię prosto w sam środek świątecznego szaleństwa, gdzie musisz biegać, skakać i zbierać prezenty, bo kto, jeśli nie Ty, ma uratować Święta?!

Kiedy pierwszy raz uruchomiłem tę grę, myślałem, że trafiłem do krainy magii i radości. No bo kto nie chciałby biegać w czerwonym kostiumie, z workiem pełnym prezentów? Dźwięki tak realistyczne, że czułem, jakby Mikołaj szepnął mi do ucha Szybciej, młody padawanie, bo dzieci czekają!. Przyznam, że spędziłem godziny, starając się zdobyć najwyższe wyniki, aż w końcu zapomniałem o obiedzie... (a mama wołała mnie na kotleta).

Gra oferuje całą masę wyzwań, które sprawiają, że Twoje serce bije jak szalone. Musisz unikać pułapek, takich jak śnieżne zaspy czy zdradliwe lód, ale najważniejsze – zbierać prezenty, które są mniej więcej tak rozproszone jak świąteczne dekoracje w moim domu. I tak, czasem miałem wrażenie, że te podarunki mają swoje życie, bo potrafiły się schować w najbardziej absurdalnych miejscach! Z początku myślałem, że to łatwizna, ale... o ile dobrze pamiętam, miałem kilka zacięć na poziomie co ja robię ze swoim życiem?.

Generalnie, gra daje możliwość rywalizacji z innymi graczami w trybie online, co sprawia, że każdy bieg jest pełen adrenaliny i emocji. Możesz zaprosić znajomych na wirtualny wyścig – kto pierwszy dostarczy wszystkie prezenty? Chyba tak było, że jeden z moich kumpli zawsze kończył na dnie tabeli, ale przynajmniej miał świetny ubaw! Tak jak na streamach, gdzie każdy przeżywa swoje porażki z uśmiechem na ustach.

Chociaż czasami gra potrafi być irytująca, to w końcu zrozumiałem, że Bieg Mikołaja to nie tylko zbieranie punktów, ale również wspaniałe przeżycie, które łączy ludzi, a świąteczny klimat to idealna odskocznia od codzienności. A pamiętaj, że nawet, gdy masz dość porażek, zawsze możesz wykorzystać świąteczny czar... albo po prostu odpalić Netflix. W końcu święta są od tego, żeby cieszyć się chwilą!