Okej, więc wyobraź sobie, że wylądowałeś na obcej planecie, a Twoim jedynym celem jest przetrwanie i ucieczka. Alien Escape to gra, która dosłownie wciąga Cię w wir międzygalaktycznych przygód i nieprzewidywalnych zwrotów akcji. Brzmi jak coś, co możesz robić w piżamie, z chipsami w jednej ręce, a kontrolerem w drugiej, prawda?
W tej grze wcielasz się w postać, która została porwana przez ufoludki. Tak, dobrze słyszysz. W moim przypadku, kiedy pierwszy raz uruchomiłem tę produkcję, czułem dreszczyk emocji, bo nie wiedziałem, czy bardziej się bać o swoją postać, czy o to, że znowu zapomnę o śniadaniu. Jak się okazało, porwanie przez obcych to dopiero początek emocjonującej podróży!
Alien Escape to gra, która łączy w sobie elementy przygody, zagadek i intensywnej akcji. Musisz eksplorować różnorodne lokacje, rozwiązując zagadki i omijając pułapki, które obcy rozstawili niczym mama w kuchni podczas pieczenia. Dźwięki były tak realistyczne, że czasami zapominałem, że nie jestem w kinie, tylko przed ekranem swojego kompa. Efekty specjalne? Po prostu wow!
Gra oferuje różne tryby: możesz grać samodzielnie lub z przyjaciółmi, co zawsze jest fajnym dodatkiem. Z początku myślałem, że gra solo będzie najlepsza, ale teraz uważam, że wspólne rozwiązywanie zagadek z kumplami to istny sztos. Wywaliliśmy się z dwóch stron na jeden problem, a ja myślałem, że będę super bohaterem. No cóż...
W miarę jak przechodzisz kolejne etapy, poziom trudności rośnie, a Ty czujesz się jak w najlepszych odcinkach Stranger Things, gdzie każdy kąt kryje jakieś tajemnice. Napotykasz na różnorodne wrogów, a ich design jest tak pomysłowy, że czasami chciałoby się z nimi pokupić na piwo – oczywiście, jeśli byliby bardziej przyjaźni!
Ogólnie rzecz biorąc, Alien Escape to gra, która sprawia, że emocje skaczą jak kangury w Australii. Oferuje świetne wyzwania, doskonałą grafikę i mnóstwo zabawy. Już nie mogę się doczekać, żeby znowu wsiąknąć w ten kosmiczny świat. Gotowy na to? Pamiętaj, że prawdziwe niebezpieczeństwo czai się wszędzie, więc lepiej nie zapominaj o zapasowych batonikach energii!