Super Hero League Online to prawdziwy raj dla miłośników superbohaterów, którzy marzą o tym, by stać się częścią epickiej walki o dobro. Wyobraź sobie, że możesz stworzyć własnego superbohatera – od niewielkich detali, jak kształt maski, po potężne moce, które sprawią, że nawet Thanos by się przestraszył (no, może nie do końca). Serio, gra oferuje taką swobodę w personalizacji, że możesz stworzyć postać, która przypomina twojego ulubionego streamera, albo kogoś, kogo nie cierpisz – wszystko w twoich rękach!
Kiedy pierwszy raz uruchomiłem tę grę, czułem dreszczyk emocji, jakby przed wejściem na scenę w wielkim teatrze. Świat Super Hero League Online otworzył przede mną swoje wrota, a ja z zachwytem patrzyłem na kolorowe miasta, które aż proszą się o ratunek. Przemierzając ulice, miałem wrażenie, że jestem w jednym z tych filmów Marvela, gdzie każdy zakręt wiąże się z nową przygodą.
Mechanika gry? No cóż, jest ona tak dynamiczna jak najnowsza piosenka Dua Lipy. Możesz biegać po dachach, latać jak Superman (choć nie do końca, bo nie mogłem znaleźć tej opcji na początku), a nawet walczyć z innymi graczami w trybie PvP. I tu pojawia się pytanie – czy jesteś gotowy na to, by zmierzyć się z przyjaciółmi w emocjonujących pojedynkach? Ja prawie straciłem głos, gdy w końcu pokonałem swojego kumpla, który zawsze był lepszy w grach, ale to już inna historia.
Gra oferuje nie tylko intensywną fabułę, ale też tryby współpracy, dzięki którym można połączyć siły z innymi graczami i wspólnie stawić czoła najgroźniejszym wrogom. I co najlepsze – można grać lokalnie na jednym ekranie, więc wieczory z ekipą są dozwolone. Generalnie, jeśli szukasz gry, która nie tylko umili czas, ale też sprawi, że będziesz chciał wracać do niej jak do ulubionego serialu, Super Hero League Online jest odpowiedzią.
Chociaż zdarzają się momenty, gdy gra potrafi zaskoczyć, czasami banałem, to w końcu przypominam sobie, że to tylko gra, a ja mam w rękach supermoce! Aha, i pamiętaj – aby od czasu do czasu wziąć prysznic, bo grając tak długo, można zapomnieć o rzeczywistości. Szczerze mówiąc, nie wiem, czy moje skille są na poziomie godnym superbohatera, ale przynajmniej dobrze się bawię, a to jest najważniejsze.