Przygotuj się na niezapomnianą przygodę w świecie Coronar.io! To gra, która wciąga jak ulubione memy na TikToku i ma w sobie tyle adrenaliny, co oglądanie skoków narciarskich w letnich miesiącach – no, może trochę przesadzam, ale wiecie, o co mi chodzi. W tej dynamicznej grze multiplayer wcielasz się w tytułowego wirusa, który ma jedno zadanie: zarażać wszystko, co mu wpadnie w drogę!
Na początku, gdy uruchomiłem Coronar.io po raz pierwszy, czułem dreszczyk emocji – to jakby być znowu dzieckiem bawiącym się w chowanego, z tym wyjątkiem, że teraz to ja jestem tym, który musi się schować... A raczej rozprzestrzenić! Możliwości są niemal nieograniczone. Rozpoczynasz jako mały wirus, ale im więcej wrogów zainfekujesz, tym większy się stajesz. Gdybym miał to porównać do innych tytułów, to chyba najbliżej mi do Agar.io, ale z większą ilością chaosu i... wirusowego humoru.
Gra oferuje tryb online, więc możesz zarażać nie tylko AI, ale także swoich znajomych lub losowych graczy z całego świata. Poczujesz się jak prawdziwy tyran, gdy zobaczysz, jak twoje działania rozprzestrzeniają się niczym wirusowy hit w internecie. Generalnie, zabawa jest na tyle intensywna, że nie raz łapałem się na tym, że śmieję się jak wariat, gdy zarażałem następnego gracza. Czułem się jak w scence z Wojny światów, tylko zamiast obcych, miałem do czynienia z innymi wirusami i ludźmi, którzy próbują mnie powstrzymać.
W miarę postępów w grze będziesz zdobywać różne umiejętności – jednym z moich ulubionych jest Zarażający Szał, który pozwala na błyskawiczne rozprzestrzenienie się wśród przeciwników. To tak, jakbyś miał supermoc z Avengers, ale w wersji wirusowej. Kiedy pierwszy raz aktywowałem to podczas walki, czułem się jak Thor, gdy rzuca młotem – pełna moc!
Jednak, szczerze mówiąc, czasami może to być frustrujące, gdy przeciwnicy są zbyt szybko zorganizowani i wydają się mieć swoje strategie. Czasami miałem ochotę krzyczeć Dlaczego?!, ale potem przypominałem sobie, że to tylko gra, a nie prawdziwe życie (choć czasami mam wrażenie, że życie to mega trudny poziom w grze). Z początku myślałem, że nie ma sensu grać dalej, ale teraz uważam, że każda porażka to tylko krok do przodu w walce o tytuł Mistrza Zarażania.
Podsumowując, Coronar.io to gra, która łączy w sobie elementy strategii, współpracy i rywalizacji. Idealna na wspólne wieczory z kumplami, żeby pośmiać się z niezdarnych prób zarażania. Gotowy na to, by zmienić się w wirusa? Wskakuj do gry i pokaż, na co cię stać!