6.361

Box

5/5(ocen: 2)📅2020 Jan 25
Box

Wyobraźcie sobie świat, gdzie każdy przedmiot jest dosłownie w pudełku. Tak, dobrze słyszycie! Witamy w Box, grze, która z pozoru może wydawać się groteskowa, ale uwierzcie, niesie ze sobą nieskończony potencjał do zabawy. W Box wszystko wygląda jak z jakiegoś absurdalnego snu, gdzie prostota i szaleństwo idą w parze, a każdy kąt skrywa szereg zaskakujących niespodzianek.

Kiedy pierwszy raz uruchomiłem tę grę, myślałem, że z przyjemnością wrócę do mojego ulubionego zestawu gier RPG, a nie do jakiegoś pokręconego labiryntu pudełek. Ale szczerze mówiąc, wciągnęło mnie jak odkurzacz… tylko nie taki, który zbiera kurz, ale wręcz przeciwnie! Ten odkurzacz to prawdziwy magnetyzm!

W grze wcielamy się w postać, która przemierza różnorodne levele, pełne wyzwań, zagadek i… pudełek. Można powiedzieć, że Box to coś jak Tetris, ale z większą liczbą absurdalnych elementów (i mniej klockami, które spadają na głowę). Co chwila musimy zmieniać kształty i rozmiary pudełek, aby odblokować nowe obszary. Dźwięki były tak realistyczne, że czułem, jakby pudełka naprawdę spadały na mnie z ekranu. A to uczucie, gdy po raz enty potykasz się o jakieś wirtualne pudełko... Tak, to było frustrujące, ale też na swój sposób zabawne!

Czy w Box można grać z innymi? Tak! Można zagrać w trybie kooperacji lub rywalizacji, co sprawia, że każdy wieczór z przyjaciółmi staje się areną dla prawdziwych bitew pudełkowych. Pamiętam, jak w jednym z takich wieczorów, próbując wyprzedzić mojego kumpla, przypadkiem zrzuciłem mu na głowę pudełko, a on zareagował jak w memach, krzycząc, że “pudełko jest zło!” No cóż, jak mówi internet, “pudełka są dla słabych!”

Generalnie, po paru godzinach w Box trzeba przyznać, że gra ma swoje wady – czasami mechanika potrafi być nieco frustrująca (jak zapomnienie hasła do Netflixa), ale to tylko dodaje emocji całej zabawie. Z początku myślałem, że to tylko kolejna gra, ale teraz uważam, że to swoista odskocznia od codzienności. Kto powiedział, że życie nie może być pełne pudełek? …O ile dobrze pamiętam, nikt!