Złe lody 3 to gra, która sprawi, że zapomnisz o wszelkich problemach – przynajmniej na chwilę, bo styl rozgrywki przyciąga jak magnes (albo przynajmniej jak ulubione lody). Po raz kolejny wcielasz się w role odważnych bohaterów, którzy postanawiają stawić czoła złym lodom, które zagościły w ich świecie. Tak, dobrze słyszałeś – lody, które są złe. Aż chciałoby się zapytać, czy to jakieś nowe trendy kulinarne? Gotowy na to? Przygoda zaczyna się właśnie teraz!
Głównymi postaciami są mali, kolorowi potworki, które mają za zadanie pokonać lodowe potwory. Musisz wykorzystać swoją zręczność, spryt oraz umiejętności, by przejść przez różnorodne poziomy, pełne przeszkód, pułapek i… cóż, złych lodów. Zdecydowanie przypomina mi to moje ostatnie zakupy w lodziarni, gdzie każdy wybór to ryzykowna gra – smak truskawkowy, czy może jednak śmietankowy z kawałkami czekolady? Chociaż tam nie było złych lodów, a jedynie moje złe decyzje żywieniowe!
Gra oferuje kilka trybów rozgrywki, w tym tryb kooperacji, gdzie możesz grać z przyjaciółmi. To idealne rozwiązanie dla tych, którzy chcą podzielić się frustracją – wiadomo, jak to bywa, kiedy jeden gracz wpada w pułapkę, a drugi tylko się śmieje. W końcu po co grać samemu, gdy można wspólnie przeżywać te emocje? W Złych lodach 3 możesz grać lokalnie na jednym ekranie, co jest idealne dla imprez – bo kto nie lubi głośnych okrzyków i nerwowego stukania w kontroler?
Muszę przyznać, że kiedy po raz pierwszy uruchomiłem tę grę, czułem dreszczyk emocji. Muzyka była tak chwytliwa, że aż chciało się tańczyć, a kolory na ekranie przypominały mi dziecięce rysunki – wszędzie pełno radości i beztroski. Ale jak to zazwyczaj bywa, z niektórymi poziomami miałem… no cóż, pewne problemy. Złe lody potrafią być naprawdę sprytne! Czasami miałem ochotę rzucić kontrolerem, ale potem przypomniałem sobie, że nie chcę wydawać pieniędzy na nowy.
Generalnie, gra zaskakuje różnorodnością poziomów i wciągającą mechaniką, która sprawia, że chcesz wracać po więcej. Oczywiście, są momenty, kiedy gra potrafi denerwować. Czasami myślałem, że może jednak wrócę do Mario i jego skoków na głowy, ale za chwilę znów byłem wciągnięty w wir zabawy z Złymi lodami 3. Tak, to może być moja gra na długie wieczory, zwłaszcza kiedy na zewnątrz pada deszcz.
Nie mogę zapomnieć o humorystycznych momentach, które dodają smaku tej grze. Dźwięki były tak realistyczne, że czułem, jak lody spadają mi na głowę – chociaż może to tylko moja wyobraźnia... A może to ostatnia porcja lodów, którą zjadłem przed rozgrywką? Kto wie? W każdym razie, Złe lody 3 to tytuł, który warto sprawdzić, zwłaszcza jeśli szukasz gry, która rozśmieszy cię i wciągnie na długie godziny. Więc, co powiesz? Gotowy na lody z dreszczykiem emocji?