Chcę przedstawić Wam grę, która z pewnością wzbudziłaby uśmiech na twarzy nawet największego sceptyka – Ugryzienie Komara 3D! To jak nieustanna walka na linii frontu, tylko że zamiast wielkich żołnierzy mamy, kurczę, komary! Gotowi na zasmakowanie w słodkich wibracjach latającej mini-bestii?
Wyobraźcie sobie, że wchodzicie w skórę małego, irytującego owada. Tak, dokładnie! Jako komar, waszym celem jest przecież zdobycie krwi, a w tym wspaniałym symulatorze masz całą gamę środowisk do eksploracji. Od dmuchaw prawdziwych skarbnicy krwi w parkach, po sypialnie, gdzie śpiący ludzie marzą o łagodniejszych czasach bez komarów... Hah, na pewno się obudzą!
Gra oferuje różnorodne zadania. Możecie atakować głowy, nogi, a czasem więkści placzki (gdy już blisko, to i na małym palcu można to zrobić). Ale nie myślcie, że to prosta czynność! Wasz cel nie czeka spokojnie, a z każdą udaną próbą... No cóż, rośnie złość! Miałem taki moment, gdy usiłowałem wlecieć, a moja ofiara, widząc poczynania tego małego wampira, wyciągnęła rękę w mój kierunku – czułem dreszczyk emocji, gdy musiałem wykonać manewry godne najlepszych akrobatów!
Wiecie, cała ta mechanika latania trochę przypomina wyzwanie, które stawia przed Wami Frogger, tylko, że zamiast przechodzić przez niebezpieczne ulice, stajecie się kołyszącym się komarem z wizją słodkiego ukąszenia! I szczerze mówiąc, pierwsze podejścia były śmieszne... Za każdym razem próbowałem, no wiecie, dostać się do ucha zamiast pod światło i niepotrzebnie się wystawiałem na... no, boską rękę! Kto by pomyślał, że w tym inwazjonistycznym bandzie można poczuć lekki stres.
Generalnie gra zbiera wszystko w energetyzującą całość. Przygotujcie swoje reflexy, bo musieliście dostosować się do tempa skakania i omijania niebezpieczeństw, jakbyście się uczyli do egzaminu z jazdy w ruchu ulicznym! Gra jest idealna do podkręcenia humoru po długim dniu… O ile nie dacie się zgubić w gąszczu tkanin lub uderzeń, bo wiecie, co się może stać…