Stray Brothers to gra, która zabierze cię w podróż przez świat pełen tajemnic i przygód, w którym wcielisz się w rolę dwóch braci – nieco zarośniętych, ale za to niesamowicie zabawnych. Ich celem? Przeżyć w zrujnowanym mieście, gdzie każdy krok może być ostatnim, a każdy napotkany kot może być przyjacielem lub wrogiem (no dobra, głównie przyjacielem, ale nigdy nie wiadomo!).
Kiedy pierwszy raz uruchomiłem tę grę, poczułem dreszczyk emocji, gdy na ekranie pojawiły się dwa urocze koty z chrapami pełnymi przygód. Pomyślałem sobie: To jak Wojna o Tron, tylko że zamiast krwawych pojedynków mamy tu furkoczące ogony i mruczenie na tle puchatych chmur. I powiem szczerze, nic nie może się równać z tym uczuciem, gdy po raz pierwszy wskakujesz na dach i czujesz się jak król świata – czy raczej król kociej dżungli.
Mechanika gry jest naprawdę wciągająca. Stray Brothers oferuje unikalne podejście do platformówki, łącząc proste elementy skakania z zagadkami. Z początku myślałem, że to będzie banalne, ale jakże się myliłem! Każda misja wciąga coraz bardziej, a niektóre zagadki potrafią naprawdę dać w kość – w pewnym momencie musiałem wrócić do poprzednich poziomów, bo nie potrafiłem rozwiązać jednej z nich. Chyba tak było? Kto by pomyślał, że koty mogą być tak złożone?
Gra pozwala na kooperację, co jest świetne, bo można grać z przyjacielem na jednym ekranie. Pamiętam, jak z moim kumplem próbowaliśmy przejść jeden z trudniejszych etapów – śmialiśmy się, krzyczeliśmy i walczyliśmy z przeciwnikami, a w tle leciała piosenka, która przypominała mi o starych grach, które grałem jako dzieciak. Właściwie Stray Brothers to jak magia dzieciństwa, tylko w nowoczesnej formie.
Generalnie, jeśli szukasz gry, która połączy w sobie nutę nostalgii z nowoczesnymi wymaganiami, to Stray Brothers jest idealnym wyborem. Wciągająca fabuła, humorystyczne dialogi i świetna grafika sprawiają, że aż chce się grać dalej… Jak najszybciej!