Wyobraź sobie, że Twoje ulubione dziecięce zagadki o pamięci postanowiły przejść na siłownię, przybrać na masie i zamienić się w coś, co może pożreć Twoje skalpy w bitwie! Tak, mowa o Memory Wars, które wzięło znaną grę pamięciową i dodało do niej elementy zaciekłych batalii, niezwykłych przeciwników i potężnych efektów kart. Generalnie – gra idealna na chwile, kiedy chcesz połączyć stary dobry trening pamięci z nieco bardziej wystrzałowymi akcjami!
Już sam pomysł wywołuje dreszczyk emocji. Wypadałoby zapytać: gotowy na to? Stajesz naprzeciwko wrogów, używając swojego szarego mózgu, a także taktycznych zagrań, aby pokonać ich w międzypokoleniowych potyczkach. A jak to działa? Otóż, najpierw tapniesz w kartę, odwracając ją na lewą stronę. Każde tapnięcie, jak przypuszczam, uszczupla Twój zasób energii. A jak się dogadasz, to nie wystarczy pomyśleć... musisz jeszcze sprawdzić, czy karty pasują! I tu zaczynają się schody – gdy pasują, zadajesz wrogowi zmasowany cios!
Czułem się, jakbym znów był dzieckiem, siedzącym na dywanie, z wielką chęcią w memory, ale z odrobiną adrenaliny krążącą po żyłach. Pierwsze parowanie kart było jak złapanie szczypty strachu i radości, a każdy sukces promował mnie na lokalnego mistrza... do momentu, gdy wrogowie zaczęli przychodzić jeden za drugim, a ja z marną energią. Btw, dlaczego jakoś zawsze mi nie wychodzi…? Hmm, może to dlatego, że myślałem za dużo? - tak właśnie czuję w takich momentach.
Wydaje mi się, że Memory Wars jest znakomitym sposobem na połączenie strategii i dobrego humoru. Świadoma gra z taktycznymi zagrywkami, walka z różnymi przeciwnikami, ale z nutką nostalgii! No dobra, jestem unurzany w tej grze, tak jak w dzieciństwie w błocie, ale to jest spoko, prawda? Jak najdziecie na to, co dzieje się w innych grach, jak Hearthstone czy Slay the Spire, tu czuję się bardziej bezpośrednio na froncie. To jest coś!
Już nie mogę doczekać się kolejnych potyczek i wyzwań. Szanse na jakieś emocje w tej grze są ogromne. A najlepsze jest to, że możesz grać z przyjaciółmi. Zresztą, towarzystwo to klucz, bo kto nie chce chować się za wrogami w tych nietypowych zmaganiach? Ja czekam, a Ty?...