Gotowi na szaloną podróż po dzikim świecie odpadków? Garbage Rampage to gra, która sprawi, że zamarznie Wam uśmiech na twarzy, podczas gdy będziecie próbować ocalić świat przed... no właśnie, brudnymi śmieciami! Tak, dobrze słyszysz. W tej grze wcielasz się w superbohatera, którego misją jest sprzątanie zabałaganionych ulic i uratowanie miasta przed chaosem.
Na początku mojej przygody w Garbage Rampage, pomyślałem sobie: Co to, do diabła, za pomysł?. Ale już po kilku minutach rozgrywki, czułem się jak prawdziwy strażnik czystości, a przekraczanie kolejnych leveli było dla mnie niczym zdobywanie medali olimpijskich. Oprócz głównej fabuły, gra oferuje cały szereg zadań pobocznych, które sprawiają, że sprzątanie staje się wręcz uzależniające!
Grafika jest kolorowa i pełna detali. Dźwięki były tak realistyczne, że czułem się jakbym stał w prawdziwym wysypisku – zapachy, no może nie, ale te odgłosy kruszących się śmieci naprawdę robią robotę. Każde zniszczone śmieciowe monstrum przynosi nie tylko punkty, ale także satysfakcję, która jest niczym sweet spot w grach akcji. I tak, z każdym zebranym odpadem, moje serce biło szybciej – to tak, jakby nieznany mi dotąd poziom adrenaliny wypełniał mnie od stóp do głów.
Tryb wieloosobowy? O tak! Możesz rywalizować z przyjaciółmi w sprzątaniu lub współpracować, by stworzyć zespół marzeń – wszystko na jednym ekranie lub online. A jeśli myślisz, że sprzątanie to nudna sprawa, to spójrz na to tak: kto powiedział, że odpadki nie mogą być zabawne?
Pamiętam, jak pierwszy raz uruchomiłem tę grę. Stałem jak ten królik w świetle reflektorów, niepewny, czego się spodziewać. Ale zaraz potem, gdy po raz pierwszy rozwaliłem śmieciowy potwór, czułem dreszczyk emocji. Nagle wszystko nabrało sensu – sprzątanie to być może nowa forma sztuki?
Wielkie rzeczy w Garbage Rampage sprawiają, że chcesz grać w nieskończoność. Z początku myślałem, że to tylko gra o sprzątaniu, ale teraz uważam, że to prawdziwe dzieło sztuki. I szczerze mówiąc, nie mogę się doczekać, aby znów zanurzyć się w ten chaos i pomóc mojemu miastu. No to jak? Gotowi na ten odjazd?