Bounce Big to gra, która wciąga jak ulubiona czekolada, z tą różnicą, że nie przytyjesz od jej grania (przynajmniej mam taką nadzieję). Wyobraź sobie, że jesteś w kolorowym, bajkowym świecie pełnym zaskakujących przeszkód i wyzwań, które robią z twojego mózgu małą, szaloną piłkę do ping-ponga. Gra łączy w sobie elementy platformówki oraz rzutów, a Ty jako główny bohater musisz wykazać się zręcznością i sprytem, aby przejść przez wszystkie poziomy.
Kiedy po raz pierwszy uruchomiłem tę grę, pomyślałem: Cóż, niech będzie. Ale już po kilku minutach byłem tak zaabsorbowany tym baśniowym światem, że zapomniałem o całym otaczającym mnie bałaganie (no dobrze, może nie o bałaganie, ale wiecie, o co chodzi). W Bounce Big doświadczysz rozmaitych niespodzianek, a każda kolejna plansza to nowa dawka adrenaliny, która potrafi wywołać dreszczyk emocji w twoim sercu. Dźwięki są tak realistyczne, że miałem momenty, w których myślałem, że faktycznie skaczę po tych platformach. Serio, na chwilę zapomniałem, że jestem tylko przy biurku.
W grze możesz grać zarówno sam, jak i z przyjaciółmi. Oczywiście, jeśli chcesz poczuć się jak prawdziwy mistrz, przyciągnij ich do wspólnego grania. Bounce Big oferuje tryb kooperacji, gdzie w jednym zespole możecie wspierać się nawzajem w osiąganiu celów. W końcu, kto nie lubi śmiechu i wyzywających momentów, kiedy jeden z was wpada w przepaść, a drugi szaleje z radości? A, no i pamiętajcie, żeby nie rzucać w siebie poduszkami, gdy emocje sięgają zenitu!
Generalnie, rozgrywka jest dynamiczna, a poziomy idealnie zaprojektowane. Na każdym kroku czekają na Ciebie nowe przeszkody, które zmuszają cię do kombinowania. Z początku myślałem, że to będzie prosta gra dla dzieci, ale… no cóż, chyba nie. I szczerze mówiąc, ile razy można spaść w przepaść, zanim zacznie to być śmieszne? Zdarzało mi się, że po przejściu jednego poziomu czułem się jak zwycięzca, a zaraz potem znów lądowałem w najgorszym możliwym miejscu. To typowe dla mnie, prawda?
Przyjemność z grania w Bounce Big polega nie tylko na rywalizacji, ale też na współpracy, co czyni tę grę idealną dla każdej grupy znajomych. Zresztą, kto nie chciałby zasiąść z paczką przyjaciół i wspólnie śmiać się z porażek? Więc, gotowy na to, żeby stać się mistrzem tego szalonego bouncowego świata? Ja tak!