Witajcie, gracze! Dzisiaj zabiorę was w podróż do świata Army Commando, gdzie każdy z nas może poczuć się jak superbohater w mundurze. To gra, która wciąga jak najlepszy film akcji, a jednocześnie przypomina mi, że moja kondycja fizyczna pozostawia wiele do życzenia – tak, wiem, że nie jestem pierwszym wyborem do bycia komandosem, ale w tej grze mogę być kim chcę!
W Army Commando stajemy na czołowej linii walki, gdzie każda misja to nowa przygoda, a nasze umiejętności strzeleckie zostaną wystawione na próbę. Już na samym początku czułem dreszczyk emocji, gdy zobaczyłem, jak moja postać skacze przez ogień i unika pułapek niczym prawdziwy weteran. Cała grafika jest tak szczegółowa, że można by pomyśleć, że twórcy wymieniali się pomysłami z Hollywoodzkimi reżyserami – może nawet przemycili tam kilka pomysłów z Call of Duty albo Battlefield?
Mechanika gry jest intuicyjna, a jednocześnie dostarcza wielu wyzwań. Grając, musimy podejmować szybkie decyzje: skryć się za przeszkodą czy postawić na odwagę i wyjść na otwartą przestrzeń? Zaczynając od prostych misji, szybko przeskoczymy do bardziej skomplikowanych zadań, w których każdy ruch ma znaczenie. Przyznam szczerze, że czasem byłem tak skoncentrowany, że zapomniałem o rzeczywistości – no dobra, może nieco przesadzam, ale rozumiecie, o co mi chodzi.
Rozgrywka w Army Commando toczy się głównie w trybie solo, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zaprosić znajomych do rywalizacji – zawsze fajnie jest pokazać, kto jest lepszym strzelcem, prawda? Ostatecznie i tak wszyscy wiemy, że wygra ten, kto potrafi się najlepiej ukrywać, a niekoniecznie ten, kto ma najlepszy sprzęt. Pamiętam, jak grałem z kumplem i on całkowicie zapomniał, że ma granaty – to było zabawne, ale także niezapomniane…
Generalnie, Army Commando to świetne połączenie adrenaliny, strategii i odrobiny humoru. Chociaż czasem można poczuć frustrację przy trudniejszych misjach, to jednak chwile triumfu, kiedy uda nam się przejść przez hordy wrogów, są bezcenne. I tak, z każdym levelem czuję, że jestem coraz bliżej tytułu najlepszego komandosa. A wy? Gotowi na to, aby dołączyć do walki?