Najlepsi przyjaciele na zawsze 3 to kontynuacja popularnej serii, która zabiera nas w niezapomnianą podróż do krainy emocji, przygód i... no cóż, lekko absurdalnych sytuacji, które tylko najlepsi kumple potrafią stworzyć. Jeśli szukasz gry, w której możesz zrelaksować się ze znajomymi i jednocześnie nieco pokręcić się w wirtualnym świecie, to jesteś w dobrym miejscu!
Wyobraź sobie, że znowu spotykasz swoich przyjaciół. Zaczynacie od zera, ale w tej grze każdy moment to szansa na stworzenie czegoś niesamowitego. Wciągające misje i kreatywne wyzwania sprawiają, że gra to coś więcej niż tylko zbieranie punktów. To jak robienie selfie w szalonym stroju na imprezie – długo się to pamięta. Najlepsi przyjaciele na zawsze 3 oferują możliwość współpracy w trybie kooperacji, więc możesz zagrać z maksymalnie czterema osobami przy jednym ekranie, co jest idealne na wieczór z pizzą i grzanym piwem.
W pewnym momencie, gdy pierwszy raz włączyłem tę grę, przypomniałem sobie czasy, gdy z kumplami łapaliśmy wirtualne potwory w innych tytułach. Ale tutaj, zamiast walczyć, musisz... no, współpracować. Czułem się jakbym wrócił do czasów, kiedy graliśmy w Sims i musieliśmy budować domy tylko po to, by potem je zniszczyć. Mechanika gry jest prosta, ale genialna – wszystko sprowadza się do teamworku i... odrobiny szaleństwa, które z reguły wypada nieco zbyt zabawnie.
Nie ukrywam, że czasami miałem ochotę rzucić kontrolerem, gdy moi przyjaciele zaczęli biegać w kółko, zamiast najpierw pokonać potwora, ale to są właśnie te chwile, które sprawiają, że gra jest tak zabawna! Generalnie, Najlepsi przyjaciele na zawsze 3 to więcej niż gra – to doświadczenie, które łączy i czasami... łzy śmiechu. Tak, dokładnie tak, jak na rodzinnych imprezach!
W końcu, jeśli szukasz czegoś, co da Ci szansę na wspólne śmiechy z ekipą, to Najlepsi przyjaciele na zawsze 3 powinno zagościć w Twojej bibliotece gier. A jeśli uda ci się zebrać ekipę, żeby pograć, przygotuj się na masę niezapomnianych wspomnień... no i może kilka chwili frustracji, bo kto nie lubi odrobiny rywalizacji? Gotowy na to?