Lucky Doll to gra, która przenosi nas do nieco szalonego świata, gdzie zabawa z lalkami staje się przygodą pełną zagadek i nieprzewidywalnych zwrotów akcji. Od momentu, gdy uruchomiłem tę grę, poczułem dreszczyk emocji – jakbym wpadł w wir magii i tajemnic. Właściwie, jeśli miałbym opisać swoje pierwsze wrażenia, to było to jak otworzenie pudełka z niespodzianką, w której jednak znalazłem też kilka zaskakujących elementów... (Może to była ta jedna lalka, która wyglądała jakby przeszła przez piekło?).
W Lucky Doll wcielamy się w postać, która musi zmierzyć się ze zjawiskami paranormalnymi – no bo kto nie chciałby rozwiązywać zagadek z lalkami, które... cóż, są trochę bardziej niż tylko kawałkiem plastiku? Gra łączy elementy przygodowe i horroru, co sprawia, że każdy krok staje się wyzwaniem. Wyobraźcie sobie, że wchodzicie do mrocznej piwnicy, w której każda lalka może być potencjalnym zagrożeniem. Czułem się jak detektyw w filmach noir, ale z mniejszą ilością fajnych gadżetów.
Mechanika gry jest naprawdę unikalna – trzeba wykazać się sprytem, by znaleźć ukryte przedmioty i złamać kody, a wszystko to w otoczeniu, które przypomina mieszankę japońskich horrorów i filmów klasy B. I szczerze mówiąc, nie mogłem się powstrzymać od śmiechu, gdy odkryłem, że niektóre lalki mają osobowości, które mogłyby z powodzeniem konkurować z niektórymi influencerami w mediach społecznościowych. Tak samo jak w moim życiu, gdy na przykład mój kot postanowił zdominować moją uwagę, lalki w grze czasami kradły show!.
Warto dodać, że gra oferuje tryb kooperacji, więc można zwerbować przyjaciół i wspólnie zmagać się z tymi przerażającymi stwory. Generalnie, zagrałem z kumplem, a nasza interakcja przypominała te wszystkie memy o przyjaźni i wspólnym pokonywaniu trudności – z tą różnicą, że zamiast śmiechu mieliśmy kilka okrzyków przerażenia. No bo wiecie, w momencie, gdy lalka nagle ruszyła się, można było popełnić grzech zawału serca.
Podsumowując, Lucky Doll to prawdziwa gratka dla miłośników gier pełnych zagadek i nieprzewidywalnych momentów. Można by pomyśleć, że to gra tylko dla odważnych, ale tak naprawdę każdy znajdzie tu coś dla siebie – o ile nie boi się lalek. Bo w końcu, co może pójść nie tak, prawda...? (Czy to ja tak mówiłem, czy to moja lalka?).